I C 3105/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Toruniu z 2025-05-13

WYROK

W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Dnia 13 maja 2025 r.

Sąd Okręgowy w Toruniu I Wydział Cywilny

w składzie następującym:

Przewodnicząca Sędzia Joanna Grzempka

po rozpoznaniu w dniu 13 maja 2025 r. w Toruniu na posiedzeniu niejawnym

sprawy z powództwa T. K., W. K.

przeciwko (...) Bankowi (...) spółce akcyjnej w W.

o zapłatę i o ustalenie

1.  zasądza od pozwanego (...) Banku (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powodów T. K. i W. K. 337.619,87 zł (trzysta trzydzieści siedem tysięcy sześćset dziewiętnaście złotych osiemdziesiąt siedem groszy) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 29 września 2024 r. do dnia zapłaty;

2.  oddala powództwo o zapłatę w pozostałym zakresie;

3.  ustala nieistnienie między stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu mieszkaniowego (...) nr (...) zawartej dnia (...) 2007 r.;

4.  zasądza od pozwanego na rzecz powodów w częściach równych 11.834 zł (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery złote) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.

Sygn. akt I C 3105/24

UZASADNIENIE

W pozwie przeciwko (...) Bank (...) S.A. T. K. i W. K. wnieśli o

- zasądzenie od pozwanego na ich rzecz 337.619,87 zł oraz 1127,85 CHF z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od każdej z tych kwoto od dnia 12 września 2024 r. do dnia zapłaty tytułem zwrotu części świadczeń uiszczonych przez powodów na mocy nieważnej umowy kredytu w okresie od 19 stycznia 2007 r. do dnia 10 lipca 2024 r.

- ustalenie nieistnienia między stronami stosunku prawnego kredytu wynikającego z umowy kredytu (...) nr (...) z dnia (...) 2007 r.

Zdaniem powodów, umowa jest nieważna z uwagi na zawarcie w niej postanowień abuzywnych dotyczących waloryzacji świadczeń stron dwoma różnymi miernikami wartości.

Pozwany wniósł o oddalenie powództwa, zaprzeczając wszystkim zarzutom dotyczącym nieważności umowy.

Na rozprawie w dniu 27 lutego 2025 r. przewodnicząca poinformowała powodów o skutkach ustalenia nieważności kredytu, o obowiązku zwrotu wzajemnych świadczeń przez strony i o możliwości skierowania przez bank przeciwko kredytobiorcy roszczenia o wynagrodzenie za korzystanie z kapitału. Potwierdzili oni, że są świadomi powyższych skutków oraz że domagają się uznania kwestionowanej umowy za nieważną.

Sąd ustalił, co następuje.

W 2008 r. powodowie planowali budowę domu, w związku z czym potrzebny był im kredyt w wysokości 280.000 zł. Wybrali bank (...) gdzie mieli już konto. W banku tym przedstawiono im ofertę kredytu złotowego i denominowanego w CHF, przy czym powodowie w przypadku kredytu zlotowego mieli dużo niższą zdolność kredytową. Nie wskazano im, że ryzyko kursowe związane z oferowaną umową jest nieograniczone. Nie rozumieli oni ani nie zostało im wyjaśnione na czym polega mechanizm działania kredytu denominowanego. Wiedzieli o tym, że ich zobowiązanie będzie zależało od kursu CHF, jednakże byli rzez pracownika banku zapewniani, że jest to stabilna i bezpieczna waluta. Przed zawarciem umowy nie poinformowano ich, jak może zmieniać się rata i wysokość zobowiązania w przypadku niekorzystnego wzrostu kursu CHF.

Umowa miała być zawarta na 30 lat. Powodowie nie mieli doświadczenia z tego typu produktami finansowymi. Oboje powodowie byli nauczycielami.

dowód:

zeznania powoda k. 215v-216

zeznania powódki k. 216

wniosek kredytowy k. 93-98

Zgodnie z umową kredytu (...) nr (...) (spłacanego w ratach annuitetowych, udzielonego w walucie wymienialnej) zawartą dnia (...) 2007 r. między powodami a pozwanym, pozwany zobowiązał się postawić do dyspozycji kredytobiorców kredyt w kwocie 76.150 CHF na budowę budynku jednorodzinnego w miejscowości G., z przeznaczeniem na potrzeby własne (§ 2 ust. 1). Kredyt został udzielony do dnia 10 stycznia 2037 r. (§ 12 ust. 4).

Kredyt miał być wypłacony w walucie polskiej przy zastosowaniu kursu kupna dla dewiz (aktualna Tabela kursów) obowiązującego w (...) SA w dniu realizacji zlecenia płatniczego (§ 5 ust. 4 i 5 mowy).

Spłata kredytu w miała następować w drodze potrącenia przez (...) SA wierzytelności z tytułu udzielonego kredytu z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego kredytobiorców. Potrącanie środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w walucie polskiej miało następować w wysokości wynikającej z zawiadomienia o wysokości spłaty wysyłanego raz na 3 miesiące co najmniej 10 dni przed terminem spłaty (§ 13 ust. 1, 4 i 5). W myśl § 13 ust. 7 potrącanie środków z rachunku oszczędnościowo-rozliczeniowego w walucie polskiej następuje w wysokości stanowiącej równowartość kwoty kredytu lub raty w walucie wymienialnej, w której udzielony jest kredyt, według obowiązującego w (...) SA w dniu wymagalności, kursu sprzedaży dla dewiz (aktualna Tabela kursów).

Zgodnie z definicją zawartą w § 1 pkt 8 umowy „Tabela kursów” to tabela obowiązująca w chwili dokonywania przez (...) SA określonych w umowie przeliczeń kursowych.

dowód:

umowa kredytu k. 24-29

Na mocy aneksu nr (...) do powyższej umowy z dnia 9 maja 2008 r. kwota kredytu została zwiększona o 56.233,78 CHF – do łącznie kwoty 131.423,78 CHF.

dowód:

aneks nr (...) k. 30-32

Do dnia 15 lipca 2024 r. kredytobiorcy, w wykonaniu powyższej umowy, wpłacili na rzecz pozwanego banku następujące kwoty:

kapitał

250 072,11 zł

odsetki

83 969,86 zł

odsetki skapitalizowane

3 575,55 zł

odsetki karne

2,35 zł

suma

337 619,87 zł

dowód:

zaświadczenie pozwanego k.39-43

Powodowie są małżeństwem nieprzerwanie od zawarcia umowy, obowiązuje między nimi ustrój wspólności ustawowej małżeńskiej. Świadczenia z tytułu przedmiotowej umowy spełniali z majątku wspólnego.

dowód:

zeznania powoda k.

Pismem z dnia 29 sierpnia 2024 r. powodowie powołując się na nieważność umowy wezwali pozwanego do zwrotu kwot 337.619,87 zł i nienależnie pobranej prowizji w wysokości 1127,85 CHF, wskazując że na wpłatę oczekują w terminie 30 dni od otrzymania pisma. Pismo to zostało doręczone pozwanemu tego samego dnia. Pozwany odmówił uwzględnienia roszczenia powodów.

dowód:

wezwanie do zapłaty k. 44-45

odpowiedź pozwanego k. 47-48

Sąd zważył, co następuje.

Stan faktyczny sprawy został ustalony na podstawie dowodów powołanych powyżej, które w zakresie istotnym dla rozstrzygnięcia sprawy były wiarygodne.

Dokumenty prywatne nie były kwestionowane przez strony. Odnosi się to w szczególności do zaświadczeń o wysokości spłaconego kredytu – dokumentu pochodzącego od pozwanego

Zeznania powoda były wiarygodne. Sąd miał na uwadze, że przesłuchanie stron jest dowodem akcesoryjnym, jednak w niniejszej sprawie był to dowód istotny dla odtworzenia stanu faktycznego, w szczególności konsumenckiego charakteru umowy. Powód logicznie zrelacjonował okoliczności zawarcia kwestionowanej umowy, zaś powódka potwierdziła jego zeznania.

Dokumenty znajdujące się w aktach sprawy lub do nich dołączone stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia (art. 243 2 k.p.c.). Sąd za podstawę ustaleń faktycznych w sprawie przyjął jednak tylko te z nich, które służyły udowodnieniu twierdzeń faktycznych stron, bo taka jest funkcja dowodu, a nie przytoczeniu czy poszerzeniu argumentacji procesowej stron.

Powodowie wskazywali, iż przywołane wyżej postanowienia umowne zawierające klauzulę przeliczeniowe mają charakter klauzul niedozwolonych w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c. Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.

Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 25 listopada 2020 r. (VI ACa 779/19) unormowania zawarte w art. 385 1 i nast. k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (np. art. 58, 353 1, czy 388 k.c.). Stanowią implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, która pozwoli urzeczywistnić cele dyrektywy . Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Krajowe sądy i trybunały powinny tak wykładać prawo wewnętrzne, aby w pełni uwzględniało ono nie tylko literę, ale i ducha prawa unijnego. Stosując art. 385 1 k.c. należy stosować wykładnię przyjazną dla prawa unijnego. Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów.

Ocena postanowień umowy z punktu widzenia zarzutu abuzywności dokonywana być powinna według zasad przewidzianych w art. 385 1 k.c., a zatem według stanu z chwili jej zawarcia oraz w okolicznościach jej zawarcia. Istotne jest zatem przeprowadzenie kontroli incydentalnej wzorca w chwili zawierania umowy, a nie jej wykonywania. Tym samym obojętne dla wyniku sprawy jest ustalanie czy w istocie kurs przyjęty przez pozwanego w Tabeli odbiegał od innych kursów oferowanych na rynku. Istotna pozostaje w tym zakresie jedynie chwila zawarcia umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 grudnia 2016 r., połączone sprawy C – 154/15, C-307/15 i C-308/15). Przeciwne stanowisko prowadziłoby do sytuacji, w której w zależności od momentu oceny, ta sama klauzula umowna byłaby odmiennie oceniana pod kątem abuzywności.

Stronami umowy byli przedsiębiorca - bank, oraz konsumenci, a wskazane klauzule zawarte zostały we wzorcu umowy inkorporowanym do treści umowy.

Odnosząc się do kolejnych przesłanek wynikających z art. 385 1 k.c., przypomnieć należy, że dobre obyczaje oznaczają szacunek do kontrahenta, wskutek czego sprzeczne z nimi są działania wykorzystujące m.in. niewiedzę, brak doświadczenia drugiej strony, naruszenie zasady równorzędności stron (K. Zagrobelny [w:] Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E. Gniewka, Warszawa 2011 str. 364). Chodzi więc o postępowanie nierzetelne, nieuczciwe, sprzeczne z akceptowanymi standardami działania. Natomiast rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, z dnia 3 lutego 2006 r. I CK 297/05, z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14). Dla oceny, czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami stosownie do dyrektywy 93/13/EWG, istotne jest, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych (wyrok TSUE z dnia 14 marca 2013 r., C-415/11).

Zdaniem Sądu, postanowienia umowy przewidujące przeliczenie kredytu udzielonego we frankach szwajcarskich na złote polskie, w których nastąpiła wypłata, oraz ustalanie wysokości rat– po uprzednim przeliczeniu rat wyrażonych w CHF na złote polskie według kryteriów nieujawnionych w umowie określały główne świadczenia stron. Determinowały one bowiem sposób ustalenia relacji franka szwajcarskiego do PLN, a w konsekwencji decydowały o ustaleniu sumy złotych polskich udostępnionej kredytobiorcom, a więc o kwocie kredytu, a następnie o wysokości rat kapitałowo-odsetkowych, czyli głównych świadczeń stron.

W ocenie Sądu dopuszczalna była kontrola wskazanych postanowień umownych z perspektywy art. 385 1 § 1 k.c., gdyż postanowienia te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak wskazuje się w orzecznictwie, wymóg jednoznacznego i zrozumiałego sformułowania postanowienia umowy, określany zasadą transparentności, obejmuje dwa elementy. Zrozumiałość dotyczy zarówno treści jak i formy wzorca, natomiast wymóg jednoznacznego jego sformułowania odnosi się wyłącznie do treści, zmierzając do zapobiegania sformułowaniom, które mogą prowadzić do wieloznaczności tekstu. Zatem przesłanka wynikająca z art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. jest spełniona tylko wtedy, gdy postanowienie wzorca nie budzi wątpliwości co do jego znaczenia, innymi słowy, gdy wynika z niego tylko jedna możliwa interpretacja dla przeciętnego, typowego konsumenta (por. wyroki SN z dnia 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12, z dnia 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11). Bez znaczenia jest natomiast, czy przeciętny, typowy konsument, prawidłowo rozumiejący treść zawartego we wzorcu postanowienia, aprobuje, czy wręcz akceptuje tę treść. Ta ostatnia okoliczność nie mieści się już w ustawowej przesłance sformułowania postanowienia wzorca, określającego główne świadczenia stron, w sposób jednoznaczny, wyartykułowanej w art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., CSK 1049/14). Trzeba też przywołać tu stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawarte w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 roku (C-26/13) w którym wskazano, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, tak by był zrozumiały dla konsumenta nie tylko z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.

Zdaniem Sądu postanowienia umowne wskazane wyżej nie spełniają wymogu jednoznaczności. W ich świetle ustalenie wysokości zobowiązania kredytobiorców oraz wysokości poszczególnych rat uzależnione jest od treści kursu CHF, kształtowanego przez kredytodawcę, na podstawie mechanizmu nieujawnionego i niepoddającego się weryfikacji kredytobiorców w chwili zawierania umowy ani w toku jej wykonywania. Nie ma najmniejszych wątpliwości, że powodom takiej informacji nie przekazano, bo pracownicy banków zawierający umowy z klientami w ogóle takiej wiedzy nie mieli, co Sądowi wiadomo z urzędu w oparciu o liczne analogiczne sprawy.

Konsekwencją powyższego jest dopuszczalność oceny wskazanych postanowień umownych z punktu widzenia przesłanek abuzywności.

Postanowienia umowne zawierające klauzulę waloryzacyjną nie były uzgodnione indywidualnie. Bank nie przedstawił dowodu przeciwnego (art. 385 1 § 4 k.c.). Ponadto zważywszy że analizowane postanowienia umowne dotyczą kursów walut, uzgodnienie indywidualne powinno dotyczyć właśnie tej materii, a nie samego zawarcia umowy kredytu, która przecież nie budziłaby zastrzeżeń w razie prawidłowego skonstruowania i wyartykułowania w umowie mechanizmu waloryzacji. Kredytobiorcy nie mogli negocjować kursów walut stosowanych w umowie ani też reguł według których bank będzie ustalał kwotę raty i następnie zawiadamiał o niej powodów.

Natomiast oceniając czy analizowane postanowienia kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, trzeba wyeksponować fakt, że ustalanie kursu waluty franka szwajcarskiego dla określenia kwoty kredytu w PLN wypłacanej kredytobiorcom a następnie wysokości rat, pozostawione było w wyłącznej gestii banku. Nie zostało przy tym w umowie ustalone, w jaki sposób i na podstawie jakich czynników czy wskaźników bank może ustalać kurs kupna czy sprzedaży franka szwajcarskiego. W efekcie powyższego, w chwili zawarcia umowy konsument nie miał możliwości oceny jak będzie kształtowała się kwota kredytu i następnie jego zobowiązanie z tytułu umowy w postaci rat kredytowych. Pozostawienie tak istotnej kwestii kreującej wysokość świadczenia należnego kredytobiorcom a następnie ich zobowiązania w sferze nieweryfikowalnych decyzji banku pozwalało na uznanie wskazanych postanowień za kształtujące obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rzez które rozumieć należy ukształtowanie stosunku umownego w sposób obiektywny i transparentny.

Postanowienie pozwalające ukształtować kurs waluty CHF stanowiący podstawę określenia nie tylko wierzytelności kredytobiorców ale i ich zobowiązania przez bank całkowicie dowolnie oznaczało na nieuzasadnioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta, niekorzystne ukształtowanie jego pozycji ekonomicznej. Mówiąc wprost, bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości świadczenia swoich kontrahentów a prawo to w świetle treści umowy nie doznawało żadnych ograniczeń. Kredytobiorcy nie mogli skutecznie domagać się weryfikacji ustalonego kursu, kwestionować go ani dochodzić jakichkolwiek roszczeń w razie braku akceptacji kursu bankowego.

Ponadto w ocenie Sądu omawiane postanowienia są niedozwolone także i tego względu, że powodują niedopuszczalną ekspozycję klienta banku na ryzyko walutowe, przez co należy rozumieć wpływ zmian kursu walutowego na wysokość świadczeń stron, wynikającą z warunków umowy, które taką zależność ustanawiają.

Z orzecznictwa TSUE wynika, że z art. 3 ust. 1, art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy 93/13 należy wyprowadzić wniosek, że sprzeczne z dobrymi obyczajami w randze podstawowych zasad porządku prawnego jest naruszenie obowiązków informacyjnych przez profesjonalistę (bank) w zakresie ryzyka walutowego, wywołanego przez oferowaną umowę. W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie C-776/19 (w pkt. 74) stwierdzono, że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. W dalszej części rozważań Trybunał podkreślił, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków (pkt. 5 sentencji). Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku (pkt. 4 sentencji). Z okoliczności niniejszej sprawy wynika, że kwestia ewentualnego wzrostu kursu franka wobec złotego nie była przedmiotem żadnych pogłębionych rozważań stron. Kredytobiorcom nie uświadomiono zagrożenia związanego z istnieniem znacznego ryzyka walutowego w przypadku drastycznego umocnienia się waluty rozliczeniowej.

Reasumując, w ocenie Sądu nie tylko jednostronne ukształtowanie kursu walut koniecznego do ustalenia wartości waluty denominacji ale również nałożenie na kredytobiorców nieograniczonego ryzyka kursowego świadczą o niedozwolonym charakterze wskazanych postanowień.

Skutkiem abuzywności analizowanych wyżej postanowień była ich bezskuteczność, wynikająca z art. 385 1 § 2 k.c.

W dalszej kolejności należy rozważyć, czy jest możliwe ewentualne utrzymanie spornej umowy, przy wykorzystaniu tych tylko kryteriów, które zostały w ostatnim czasie wskazane w wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r., wydanego w sprawie C - 260/18, czyli także wynikających z konieczności poszanowania standardów ochrony konsumentów, które zostały przyjęte w dyrektywie 93/13/EWG, a ponadto również wobec zachodzącej konieczności dostrzeżenia dodatkowych problemów, które z tego wyroku wynikają, lecz nie zostały wystarczająco wyjaśnione, także ze względu na charakter i przedmiot tego wyroku, zdeterminowany treścią prejudycjalnych pytań, na które tym wyrokiem TSUE odpowiadał sądowi polskiemu.

W tym kontekście rozważyć należało, czy dopuszczalne jest zastąpienie przez Sąd zakwestionowanych postanowień umowy innymi uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa i w ten sposób zbadanie czy strony prawidłowo zrealizowały postanowienia umowy, czy też zabieg taki jest wykluczony. W sytuacji, w której powodowie godzili się z potencjalnym ryzykiem konieczności zwrotu wszystkich uzyskanych od banku środków (a nawet ewentualnymi roszczeniami banku o zwrot wynagrodzenia za korzystanie z wypłaconego kapitału), Sąd uznał, iż nie ma możliwości, by ustalić czy uiszczane kwoty mogły prowadzić do wykonania jakiejkolwiek części umowy zgodnie z jej treścią.

Na gruncie Dyrektywy 93/13 przyjmuje się generalny zakaz tzw. „redukcji utrzymującej skuteczność”. Oznacza to, że nie jest dopuszczalne przez sąd takie zmodyfikowanie treści klauzuli uznanej za sprzeczną z kryteriami art. 3 ust. 1 Dyrektywy, tj. przepisu który do polskiego porządku prawnego został implementowany w art. 385 1 § 1 k.c. Sąd nie może zatem modelować klauzuli, pozbawiając ją cech niedopuszczalnych, dążąc do zachowania jej istoty. Zakaz ten wyprowadza się z art. 5 zd. 1 Dyrektywy, który ustanawia wymóg tzw. transparentności klauzul, ale także z wymogu zapewnienia efektywności dyrektywie jako takiej. Uznaje się bowiem, że w przypadku gdyby sąd miał możliwość tego rodzaju ingerencji w treść klauzuli, to ryzyko dla przedsiębiorcy stosowania klauzul niedopuszczalnych byłoby bardzo ograniczone, skoro w najgorszym razie jej treść zostałaby „zredukowana” przy pozostawieniu klauzuli w pozostałym zakresie. Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie o sygn. akt C-618/10, analizując omawiane zagadnienie wskazał:

69. (...)gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów (zob. podobnie ww. postanowienie w sprawie P.’, pkt 41 oraz przytoczone tam orzecznictwo), ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.

70. Z tego względu, nawet gdyby takie uprawnienie zostało przyznane sądowi krajowemu, samo nie mogłoby zagwarantować równie skutecznej ochrony konsumenta, jak ta wynikająca z niestosowania nieuczciwych warunków. Ponadto uprawnienie to nie może być też oparte na art. 8 dyrektywy 93/13, który pozostawia państwom członkowskim możliwość przyjęcia lub utrzymania bardziej rygorystycznych przepisów prawnych zgodnych z prawem Unii w dziedzinie objętej ową dyrektywą w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta (zob. wyrok z dnia 3 czerwca 2010 r. w sprawie C-484/08 C. de A. y M. de P. M., Z. O.. s. I- (...), pkt 28, 29; a także ww. wyrok w sprawie P. i P., pkt 34).

71. Z rozważań tych wynika zatem, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie można rozumieć jako umożliwiającego sądowi krajowemu, w wypadku gdy stwierdzi on istnienie nieuczciwego warunku w umowie zawartej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, zmianę treści rzeczonego warunku zamiast zwykłego niestosowania go.

W niniejszej sprawie Sąd przychyla się do stanowiska sprzeciwiającego się wprowadzaniu przez sąd do postanowień umowy treści zastępujących klauzule abuzywne, wbrew woli konsumenta. Zastosowanie przez Sąd w tej sytuacji normy art. 358 § 2 k.c. w myśl którego wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej, czy też art. 56 k.c., art. 354 k.c. wbrew woli konsumenta, doprowadzić mogłoby do zniweczenia długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13, tj. zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami, co byłoby działaniem niedopuszczalnym (por. wyrok TSUE z dnia 14 czerwca 2012 r. C-618/10).

Wyeliminowanie analizowanych klauzul z podanej przyczyny nie może pozwalać na utrzymanie umowy nie tylko dlatego, że chodzi o główne świadczenia stron, bez których charakter umowy nie mógłby zostać zachowany, lecz również z tego przyczyny, że bez tych klauzul jej wykonywanie, czyli w pozostałym zakresie, w ogóle nie byłoby możliwe na podstawie tej umowy bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej podpisania prze obie strony. Eliminacja klauzul dotyczących zastosowania kursu sprzedaży z tabeli banku, a limine by wyłączała wykonywanie takiej umowy ze względu na niemożliwość zgodnego z jej treścią ustalenia wysokości rat w ich kapitałowej części, a pośrednio także w części odsetkowej, zwłaszcza że w powołanym wyroku z 3 października 2019 r., C - 260/18, TSUE jednoznacznie uznał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze tylko ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści takiej czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozycyjnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę. Innymi słowy, na etapie wyrokowania, które oparte jest na uznaniu abuzywności takich klauzul, czyli wymaga ich eliminacji z umowy, art. 6 ust. 1 powołanej dyrektywy nie pozwala na zastąpienie kursu sprzedaży z tabeli banku, zastrzeżonego w umowie, żadnym innym kursem notowania CHF do złotego, w tym średnim kursem ogłaszanym przez NBP, nawet gdyby obie strony się na to zgadzały.

Pogląd o niedopuszczalności tzw. redukcji utrzymującej skuteczność został zaaprobowany w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w wyroku z dnia 23 czerwca 2021 r., w sprawie V ACa 120/21. Zdaniem SA, nie można zasadnie stwierdzić, aby stanowisko dotyczące zastosowania tzw. klauzuli redukcji utrzymującej skuteczność postanowienia zawierającego warunek nieuczciwy zdezaktualizowało się na skutek orzeczenia TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20 przeciwko Bankowi (...) S.A. W wyroku tym podtrzymano bowiem stanowisko, że „w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (pkt 67 i tam powołany wyrok z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C‑70/17 i C‑179/17, EU:C:2019:250, pkt 53 i przytoczone tam orzecznictwo). Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (pkt 68 i tam powołany wyrok z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C‑70/17 i C‑179/17, EU:C:2019:250, pkt 54 i przytoczone tam orzecznictwo)”. Konkludując, TSUE wyjaśnił, że „wprawdzie wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru jednak z drugiej strony, przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by możliwe było usunięcie jedynie nieuczciwego elementu warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty”.

Dodatkowo należy podkreślić, że opisana operacja nie zniwelowałaby ryzyka kursowego immanentnie wpisanego w zakwestionowane postanowienia umowne, a właśnie element stanowi autonomiczną podstawę dokonanej przez Sąd ich oceny. Drastyczny, okresowo dwukrotny wzrost kursu CHF dotyczył przecież nie tylko kursów ustalanych przez banki, ale także kursów ogłaszanych przez bank centralny.

Nie ulega kwestii, że bez wymienionych wyżej postanowień umożliwiających bankowi samodzielne ukształtowanie wysokości świadczenia kredytobiorcy, a zwłaszcza bez klauzuli przeliczeniowej sporna umowa nie byłaby zawarta. Była ona zatem w całości nieważna.

Żądanie ustalenia nieważności umowy oparte zostało na art. 189 k.p.c., a tym samym przesłanką jego jest interes prawny powodów. Ten zaś istnieje wtedy, gdy strona ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, czy strona posiada interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało skuteczną ochronę jej interesów (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12). Należy oczywiście zgodzić się, że interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, z dnia 9 stycznia 2019 r. I CSK 711/17). Jednak zdaniem Sądu powodowie mają interes prawny w ustaleniu nieważności umowy. Umowa nie została wykonana, zatem jedynie wyrok ustalający usunie stan niepewności co do obowiązku dalszego spełniania świadczeń przez powodów.

W związku z nieważnością umowy, roszczenie powodów o zwrot świadczeń spełnionych na jej podstawie, zasługiwało na uwzględnienie na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. ( condictio sine causa).

Nieważność umowy powodowała, iż świadczenie uiszczone przez kredytobiorców było nienależnym. Świadczenie w wykonaniu nieważnej od początku czynności prawnej podlegało zwrotowi niezależnie od ich wiedzy o nieważności umowy (art. 411 ust. 1 k.c. in fine). Wysokość spełnionych świadczeń wynikała z zaświadczenia wystawionego przez pozwanego. Wbrew żądaniu pozwu, Sąd nie dostrzegł podstaw do ustalenia, że powodowie spełnili na rzecz pozwanego banku świadczenie w wysokości 1127,85 CHF. Z zaświadczenia pozwanego z dnia 15 lipca 2024 r. wynika, że kwota taka tytułem prowizji została „pobrana” przez bank tytułem prowizji za udzielenie kredytu (k. 39) jednak analiza tego zaświadczenia prowadzi do wniosku, że faktycznie powodowie takiej kwoty banki nie wpłacili, lecz została ona odliczona od wypłaconego powodom kapitału kredytu. Oznacza to, że powodowie nie spełnili na rzecz banku świadczenia w postaci 1127,85 CHF. Nie mogą więc żądać jego zwrotu.

O odsetkach orzeczono zgodnie z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c.

Zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i dla wymagalności wymaga wezwania przez wierzyciela do jego wykonania. W tej sprawie powodowie w reklamacji skierowanej do banku wezwali do zwrotu kwot dochodzonych pozwem. W piśmie tym wnieśli o niezwłoczne przekazanie tych kwot na swój rachunek bankowy, niemniej jednak w końcowej części pisma wskazali, że oczekują zapłaty w terminie 30 dni (k. 45v). Powodowie, jako wierzyciele, mogli dowolnie ukształtować termin wymagalności, przy czym skoro już go wyznaczyli, to stał się on dla dłużnika wiążący. Nie sposób bowiem uznać, że bank miałby popaść w opóźnienie przed upływem wskazanego 30-dniowego terminu.

Odsetki zostały zatem zasądzone od upływu 30 dni od doręczenia bankowi reklamacji. Roszczenie o zapłatę odsetek za okres wcześniejszy zostało oddalone.

Należności dochodzone pozwem należało zasądzić na rzecz powodów jako małżonków łącznie („do niepodzielnej ręki”) z uwagi na charakter bezudziałowy wspólności ustawowej małżeńskiej łączącej powodów. W takim przypadku jak powodowie nie ma znaczenia czy sąd w wyroku użyje formuły „łącznie na rzecz powodów”, „do niepodzielnej ręki” czy też po prostu „na rzecz powodów” jak to zostało sformułowane w sentencji wyroku.

O kosztach postępowania orzeczono zgodnie z art. 98 § 1, 1 1 i 3 w zw. z art. 99 k.p.c.

Na koszty należne powodom składają się:

- opłata od pozwu - 1000 zł

- stawka zastępstwa procesowego – 10.800 zł, oraz stawka zastępstwa postępowaniu

- opłata skarbowa od złożenia dokumentu pełnomocnictwa – 2 x17 zł

Dodano:  ,  Opublikował(a):  Małgorzata Barabasz
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Toruniu
Osoba, która wytworzyła informację:  Sędzia Joanna Grzempka
Data wytworzenia informacji: