I C 2950/24 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Toruniu z 2025-08-13
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ
Dnia 13 sierpnia 2025 r.
Sąd Okręgowy w Toruniu I Wydział Cywilny
w składzie następującym:
Przewodnicząca Sędzia SO Joanna Grzempka
po rozpoznaniu w dniu 13 sierpnia 2025 r. w Toruniu na posiedzeniu niejawnym
sprawy z powództwa A. M. i S. M.
przeciwko (...) spółce akcyjnej w W.
o zapłatę i o ustalenie
i z powództwa wzajemnego (...) spółki akcyjnej w W.
przeciwko A. M. i S. M.
o zapłatę
I. z powództwa głównego
1. zasądza od pozwanego (...) spółki akcyjnej w W. na rzecz powodów A. M. i S. M. 275.774,34 zł (dwieście siedemdziesiąt pięć tysięcy siedemset siedemdziesiąt cztery złote trzydzieści cztery grosze) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia 19 listopada 2024 r. do dnia zapłaty;
2. oddala powództwo o zapłatę w pozostałym zakresie;
3. ustala nieważność umowy nr (...) o kredyt hipoteczny (...)waloryzowany kursem CHF zawartej dnia 23 lipca 2008 r. między powodami a (...) Bank spółką akcyjną w W.;
4. zasądza od pozwanego na rzecz powodów 11.834 zł (jedenaście tysięcy osiemset trzydzieści cztery złote) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.
II. z powództwa wzajemnego
1. oddala powództwo wzajemne;
2. zasądza od pozwanego (powoda wzajemnego) na rzecz powodów (pozwanych wzajemnych) solidarnie 10.800 zł (dziesięć tysięcy osiemset złotych) z ustawowymi odsetkami za opóźnienie od dnia uprawomocnienia się niniejszego wyroku do dnia zapłaty tytułem zwrotu kosztów procesu.
Sygn. akt I C 2950/24
UZASADNIENIE
Powodowie A. M. i S. M. w pozwie przeciwko (...) spółce akcyjnej w W. domagali się:
1. zasądzania łącznie na ich rzecz 275.774,34 zł z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia następnego po dniu doręczenia pozwu=a do dnia zapłaty tytułem zwrotu świadczeń uiszczonych na rzecz pozwanego na mocy nieważnej umowy kredytu w okresie od 28 lipca 2008 r. do 13 sierpnia 2024 r. .
- łącznie 54.894 oraz 46.641,05 CHF z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty tytułem zwrotu świadczeń uiszczonych na rzecz pozwanego od 17 czerwca 2011 r. do 17 października 2023 r. na mocy nieważnej umowy kredytu
2. ustalenia nieważności umowy kredytu nr (...) z dnia (...)2008 r.
Powodowie zarzucili m.in., że zawarta przez strony umowa jest nieważna z uwagi na zawarcie w niej klauzul abuzywnych tj. § 1 ust. 3a , 10 § 5, umowy indeksujących świadczenia stron miernikami wartości ustalanymi dowolnie przez pozwanego oraz wprowadzających jednostronne dla konsumenta ryzyko zmiany kursów waluty.
W odpowiedzi na pozew pozwany bank zakwestionował powództwo co do zasady i wysokości, jednocześnie wnosząc powództwo wzajemne o zapłatę 259. 77,03 zł solidarnie od powodów wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia 21 grudnia 2024 r. do dnia zapłaty tytułem zwrotu kapitału udostępnionego na mocy umowy kredytu, w razie uznania jej przez sąd za nieważną.
Powodowie wnieśli o oddalenie powództwa wzajemnego w całości, podnosząc, że pozwany zaprzeczył nieważkości umowy, pozew wzajemny stanowi zatem nadużycie prawa a ponadto jest przedwczesny.
Na rozprawie w dniu 3 lipca 2025 r. powodowie pouczeni o możliwych skutkach uznania umowy za nieważną oświadczyli, że podtrzymują żądanie zaprezentowane w pozwie mając świadomość obowiązku zwrotu wzajemnych świadczeń i możliwość wytoczenia przez bank powództwa o wynagrodzenie za bezumowne korzystanie z kapitału kredytu.
Sąd ustalił, co następuje.
Powodowie w 2008 r. planowali budowę domu. W tym celu postanowili zaciągnąć kredyt w wysokości 250.000 zł. Zdecydowali się na ówczesny (...) Bank S.A. gdyż uznali jego ofertę za korzystną.
Powodom zaoferowano kredyt indeksowany kursem CHF. Zostali poinformowani, że nie mają zdolności aby otrzymać kredyt złotowy. Powodom nie zostało wyjaśnione na czym polega mechanizm waloryzacji kredytu zawarty w oferowanej im umowie. Planowali zaciągnięcie kredytu na 30 lat. Powodowie mieli świadomość powiązania wysokości raty kredytu z kursem CHF, ale nie widzieli ryzyka w zaciągnięciu zobowiązania. Pracownik banku powiedział im, że frank jest stabilną walutą a ewentualne zmiany kursu będą nieodczuwalne.
Nie przedstawiono im danych wskazujących na skutki znaczącego wzrostu kursu CHF w okresie kredytowania. Nie mieli oni przygotowania zawodowego w dziedzinie bankowości ani doświadczenia z tego typu produktami kredytowymi. Powód był policjantem, a powódka nauczycielką historii i języka polskiego. .
dowód:
zeznania powoda k. 223-224
zeznania powódki k. 224v
wniosek kredytowy k. 118-121
W dniu (...) 2008 r. powodowie jako kredytobiorcy zawarli z (...) Bank S.A. umowę (...)o kredyt hipoteczny (...) waloryzowany kursem CHF. Powodowie nie byli wówczas małżeństwem, powódka nosiła nazwisko K.. Kwota kredytu wynosiła 258.077 zł. Kredyt był waloryzowany kursem CHF (§ 1 ust. 3).
Okres kredytowania wynosił 360 miesięcy od 23 lipca 2008 r. do 23 lipca 2038 r. Kredyt podlegał spłacie w równych ratach kapitałowo-odsetkowych.
Zgodnie z § 1 ust. 3a kwota kredytu wyrażona w walucie waloryzacji na koniec dnia 2008-05-15 według kursu kupna waluty z tabeli kursowej (...) Banku S.A. wynosi 131.118,47 CHF, przy czym kwota ta ma charakter informacyjny i nie stanowi zobowiązania banku. Wartość kredytu wyrażona w walucie obcej w dniu uruchomienia kredytu może być różna od podanej w niniejszym punkcie (umowy).
W myśl § 10 pkt 2 harmonogram rat sporządzany jest w CHF i jest doręczany kredytobiorcy w terminie 14 dni od uruchomienia kredytu. W myśl § 10 ust. 5 umowy raty kapitałowo-odsetkowe spłacane są w złotych po ich uprzednim przeliczeniu wg kursu sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującego na dzień spłaty z godziny 14.50. Kredytobiorca upoważnił bank do pobierania środków na spłatę kapitału i odsetek oraz innych opłat z jego rachunku (§ 11B umowy).
Stosownie do § 12 ust. 5 umowy, wcześniejsza spłata całości kredytu lub raty kapitałowo-odsetkowej powoduje, że kwota spłaty jest przeliczana po kursie sprzedaży CHF z tabeli kursowej (...) Banku S.A. obowiązującym na dzień i godzinę spłaty.
W § 29 ust.2 umowy zostało zawarte oświadczenie, zgodnie z którym kredytobiorca oświadcza, że został dokładnie zapoznany z warunkami udzielania kredytu złotowego waloryzowanego kursem waluty obcej, w tym w zakresie zasad dotyczących spłaty kredytu i w pełni je akceptuje. Kredytobiorca jest świadomy, że z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe, a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi kredytu.
dowód:
umowa kredytu k. 52-60
Powodowie są małżeństwem, od zawarcia umowy obowiązuje między nimi ustrój wspólności ustawowej małżeńskiej. Świadczenia z tytułu kredytu spełniali z majątku wspólnego.
dowód:
zeznania powoda k. 224
Kredyt został uruchomiony przez wypłatę na rzecz powodów 259.077,03 zł.
W wykonaniu powyższej umowy powodowie uiścili na rzecz pozwanego :
- -
-
2590,77 zł tytułem prowizji za udzielenie kredytu
- -
-
518,15 zł tytułem prowizji za ubezpieczenie kredytu
- -
-
4799,04 zł tytułem ubezpieczenia nieruchomości
- -
-
3714,17 zł tytułem składek ubezpieczeniowych Bezpieczna spłata
- -
-
264.152,21 zł tytułem rat kapitałowo-odsetkowych
(łącznie 275.774,34 zł – kwota dochodzona pozwem)
dowód:
zaświadczenia pozwanego k. 61-81
Odpis pozwu został doręczony pozwanemu w dniu 12 listopada 2024 r. (elektroniczne potwierdzenie odbioru k. 87).
Sąd zważył, co następuje.
Stan faktyczny sprawy został ustalony na podstawie dowodów przywołanych powyżej. Dokumenty prywatne nie były kwestionowane przez strony. Odnosi się to także do zaświadczenia o wysokości spłaconego kredytu – dokumentu pochodzącego od pozwanego.
Zeznania powodów były wiarygodnym dowodem w sprawie, jakkolwiek nie pamiętali oni szczegółowo okoliczności związanych z zawarciem umowy. Warto podkreślić, że choć dla powodów zaciągnięcie zobowiązania na kilkadziesiąt lat stanowiło doniosłą kwestię, to jednak nie ma wątpliwości, że po upływie 18 nie są w lat stanie szczegółowo odtworzyć realiów czynności leżącej całkowicie poza ich ówczesną jak też obecną sferą zawodową
Dokumenty znajdujące się w aktach sprawy lub do nich dołączone stanowią dowody bez wydawania odrębnego postanowienia (art. 243 2 k.p.c.). Sąd za podstawę ustaleń faktycznych w sprawie przyjął jednak tylko te z nich, które służyły udowodnieniu twierdzeń faktycznych strony, bo taka jest funkcja dowodu, a nie przytoczeniu czy poszerzeniu argumentacji procesowej strony.
Sąd pominął dowód z opinii biegłego uznając, że rozstrzygnięcie sprawy jest możliwe w oparciu o dokumenty zawarte w aktach sprawy i zsumowanie pozycji wynikających z zaświadczeń pozwanego banku, który to zabieg nie wymaga wiadomości specjalnych. .
Powodowie zarzucili m.in., że postanowienia umowne dotyczące indeksacji kredytu, a więc zawarte w § 1 ust. 3A, § 10 ust. 5 mają charakter klauzul niedozwolonych w rozumieniu art. 385 1 § 1 k.c.
Zgodnie z treścią art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny.
Jak wskazał Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 25 listopada 2020 r. (VI ACa 779/19) unormowania zawarte w art. 385 1 i nast. k.c. mają charakter szczególny w stosunku do tych przepisów, które mają ogólne zastosowanie do kształtowania przez kontrahentów treści umowy (np. art. 58, 353 1, czy 388 k.c.). Stanowią implementację w polskim prawie postanowień dyrektywy nr 93/13/EWG z dnia 5 kwietnia 1993 r. o nieuczciwych warunkach w umowach konsumenckich, co rodzi określone konsekwencje dla ich wykładni. Przede wszystkim musi ona prowadzić do takich rezultatów, która pozwoli urzeczywistnić cele dyrektywy . Sądy krajowe, stosując prawo wewnętrzne, zobowiązane są tak dalece, jak jest to możliwe, by dokonywać jego wykładni w świetle brzmienia i celu rozpatrywanej dyrektywy, tak by osiągnąć przewidziany w niej rezultat, a zatem zastosować się do art. 288 akapit trzeci Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej. Krajowe sądy i trybunały powinny tak wykładać prawo wewnętrzne, aby w pełni uwzględniało ono nie tylko literę, ale i ducha prawa unijnego. Stosując art. 385 1 k.c. należy stosować wykładnię przyjazną dla prawa unijnego. Ten obowiązek dokonywania wykładni prawa krajowego zgodnej z prawem Unii jest w istocie nierozerwalnie związany z systemem Traktatu, gdyż zezwala sądom krajowym na zapewnienie, w ramach ich właściwości, pełnej skuteczności prawa Unii przy rozpoznawaniu zawisłych przed nimi sporów.
Ocena postanowień umowy z punktu widzenia zarzutu abuzywności dokonywana być powinna według zasad przewidzianych w art. 385 1 k.c., a zatem według stanu z chwili jej zawarcia oraz w okolicznościach jej zawarcia. Istotne jest zatem przeprowadzenie kontroli incydentalnej wzorca w chwili zawierania umowy, a nie jej wykonywania. Tym samym obojętne dla wyniku sprawy jest ustalanie czy w istocie kurs przyjęty przez pozwany w Tabeli odstawał odbiegał od innych kursów oferowanych na rynku. Istotna pozostaje w tym zakresie jedynie chwila zawarcia umowy (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości UE z dnia 21 grudnia 2016 r., połączone sprawy C – 154/15, C-307/15 i C-308/15). Przeciwne stanowisko prowadziłoby do sytuacji, w której zależnie od momentu oceny, ta sama klauzula umowna byłaby odmiennie oceniana pod kątem abuzywności.
Stronami umowy byli przedsiębiorca - bank, oraz konsumenci - kredytobiorcy, a wskazane klauzule zawarte zostały we wzorcu umowy inkorporowanym do treści umowy. Dodać trzeba, iż nie ma znaczenia wskazywana przez pozwanego okoliczność, iż adres kredytowanej nieruchomości widnieje w (...) jako miejsce wykonywania działalności gospodarczej powoda. Powodowie zakupili mieszkanie i do dziś jest to ich centrum życiowe.
Odnosząc się do kolejnych przesłanek wynikających z art. 385 1 k.c., przypomnieć należy, że dobre obyczaje oznaczają szacunek do kontrahenta, wskutek czego sprzeczne z nimi sią działania wykorzystujące m.in. niewiedzę, brak doświadczenia drugiej strony, naruszenie zasady równorzędności stron (K. Zagrobelny [w:] Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E. Gniewka, Warszawa 2011 str. 364). Chodzi więc o postępowanie nierzetelne, nieuczciwe, sprzeczne z akceptowanymi standardami działania. Natomiast rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza nieusprawiedliwioną dysproporcję, na niekorzyść konsumenta praw i obowiązków wynikających z umowy (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 13 lipca 2005 r., I CK 832/04, z dnia 3 lutego 2006 r. I CK 297/05, z dnia 27 października 2006 r., I CSK 173/06, z dnia 30 września 2015 r., I CSK 800/14). Dla oceny, czy zachodzi sprzeczność z dobrymi obyczajami stosownie do dyrektywy 93/13/EWG, istotne jest, czy przedsiębiorca traktujący konsumenta w sposób sprawiedliwy i słuszny mógłby racjonalnie spodziewać się, iż konsument zgodziłby się na sporne postanowienie wzorca w drodze negocjacji indywidualnych (wyrok TSUE z dnia 14 marca 2013 r., C-415/11).
W ocenie Sądu, wobec określenia kwoty świadczenia tj. kwoty kredytu w PLN poprzez następne odniesienie jej do waluty obcej, postanowienia umowy dotyczące metody oznaczenia kwoty kredytu i przeliczenia wypłaconej kredytobiorcom kwoty na walutę obcą określały główne świadczenie stron. Determinowały one bowiem sposób ustalenia relacji franka szwajcarskiego do PLN, a w konsekwencji decydowały o ustaleniu sumy złotych polskich udostępnionej kredytobiorcom, a więc o kwocie kredytu, czyli głównego świadczenia strony.
Zdaniem Sądu dopuszczalna była kontrola wskazanych postanowień umownych z perspektywy art. 385 1 § 1 k.c., gdyż postanowienia te nie zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Jak wskazuje się w orzecznictwie, wymóg jednoznacznego i zrozumiałego sformułowania postanowienia umowy, określany zasadą transparentności, obejmuje dwa elementy. Zrozumiałość dotyczy zarówno treści jak i formy wzorca, natomiast wymóg jednoznacznego jego sformułowania odnosi się wyłącznie do treści, zmierzając do zapobiegania sformułowaniom, które mogą prowadzić do wieloznaczności tekstu. Zatem przesłanka wynikająca z art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. jest spełniona tylko wtedy, gdy postanowienie wzorca nie budzi wątpliwości co do jego znaczenia, innymi słowy, gdy wynika z niego tylko jedna możliwa interpretacja dla przeciętnego, typowego konsumenta (por. wyroki SN z dnia 15 lutego 2013 r., I CSK 313/12, z dnia 13 czerwca 2012 r., II CSK 515/11). Bez znaczenia jest natomiast, czy przeciętny, typowy konsument, prawidłowo rozumiejący treść zawartego we wzorcu postanowienia, aprobuje, czy wręcz akceptuje tę treść. Ta ostatnia okoliczność nie mieści się już w ustawowej przesłance sformułowania postanowienia wzorca, określającego główne świadczenia stron, w sposób jednoznaczny, wyartykułowanej w art. 385 1 § 1 zd. 2 k.c. (wyrok Sądu Najwyższego z dnia 22 stycznia 2016 r., CSK 1049/14). Trzeba też przywołać tu stanowisko Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej zawarte w wyroku z dnia 30 kwietnia 2014 roku (C-26/13) w którym wskazano, że art. 4 ust. 2 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że w przypadku warunku umownego takiego jak ten rozpatrywany w postępowaniu głównym wymóg, zgodnie z którym warunek umowny musi być wyrażony prostym i zrozumiałym językiem, powinien być rozumiany jako nakazujący nie tylko, by dany warunek był zrozumiały dla konsumenta z gramatycznego punktu widzenia, ale także, by umowa przedstawiała w sposób przejrzysty konkretne działanie mechanizmu wymiany waluty obcej, do którego odnosi się ów warunek, a także związek między tym mechanizmem a mechanizmem przewidzianym w innych warunkach dotyczących uruchomienia kredytu, tak by rzeczony konsument był w stanie oszacować, w oparciu o jednoznaczne i zrozumiałe kryteria, wypływające dla niego z tej umowy konsekwencje ekonomiczne.
Zdaniem Sądu postanowienia umowne zawierające klauzulę waloryzacyjną nie spełniają wymogu jednoznaczności. W ich świetle ustalenie wysokości zobowiązania kredytobiorcy oraz wysokości poszczególnych rat uzależnione jest od kursu ustalanego przez bank w sposób jednostronny na podstawie mechanizmu nieujawnionego i niepoddającego się weryfikacji kredytobiorcy w chwili zawierania umowy.
Konsekwencją powyższego jest dopuszczalność oceny wskazanych postanowień umownych z punktu widzenia przesłanek abuzywności.
Postanowienia umowne zawierające klauzulę waloryzacyjną nie były uzgodnione indywidualnie. Bank nie przedstawił dowodu przeciwnego (art. 385 1 § 4 k.c.). Ponadto zważywszy że analizowane postanowienia dotyczą kursów walut, uzgodnienie indywidualne powinno dotyczyć właśnie tego elementu, a nie samego zawarcia umowy kredytu indeksowanego, która przecież nie budziłaby zastrzeżeń w razie prawidłowego skonstruowania i wyartykułowania w umowie mechanizmu waloryzacji. Ponad wszelką wątpliwość kredytobiorcy nie mogli negocjować kursów walut stosowanych w umowie.
Oceniając czy analizowane postanowienia kształtują prawa i obowiązki kredytobiorców w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy, trzeba wyeksponować fakt, że ustalanie kursu waluty franka szwajcarskiego dla określenia kwoty kredytu w PLN stanowiącego podstawę przeliczenia kwoty oznaczonej w umowie w PLN, pozostawione było w wyłącznej gestii banku. Tożsame postanowienia odnosiły się do ustalenia rat kredytu na etapie jego spłaty. Nie zostało przy tym w umowie ustalone, w jaki sposób i na podstawie jakich czynników czy wskaźników bank może ustalać kurs kupna czy sprzedaży franka szwajcarskiego. W efekcie powyższego, w chwili zawarcia umowy konsument nie miał możliwości oceny jak będzie kształtowała się kwota kredytu i następnie jego zobowiązanie z tytułu zawartej umowy kredytu w postaci spłat rat kredytowych. Pozostawienie tak istotnej kwestii kreującej wysokość świadczenia przyznanego kredytobiorcom jak i ich zobowiązania wobec banku w sferze wyłącznych nieweryfikowalnych decyzji banku, pozwalało na uznanie wskazanych postanowień za kształtujące obowiązki powodów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, przez które rozumieć należy ukształtowanie stosunku umownego w sposób transparentny i weryfikowalny.
Postanowienie pozwalające ukształtować kurs waluty CHF stanowiący podstawę określenia nie tylko wierzytelności kredytobiorców ale i ich zobowiązania przez bank całkowicie dowolnie oznaczało nieuzasadnioną dysproporcję na niekorzyść konsumenta, niekorzystne ukształtowanie jego pozycji ekonomicznej. Mówiąc wprost, bank przyznał sobie prawo do jednostronnego regulowania wysokości świadczenia drugiej strony a prawo to w świetle treści umowy nie doznawało żadnych ograniczeń. Stanowiło to rażące naruszenie interesów powodów.
Ponadto w ocenie Sądu omawiane postanowienia są niedozwolone także i tego względu, że wprowadzały niedopuszczalną ekspozycję klientów banku na ryzyko walutowe, przez co należy rozumieć wpływ zmian kursu walutowego na wysokość świadczeń stron, wynikającą z warunków umowy, które taką zależność ustanawiają. Z orzecznictwa TSUE wynika, że z art. 3 ust. 1, art. 4 ust. 2 oraz art. 5 dyrektywy 93/13 należy wyprowadzić wniosek, że sprzeczne z dobrymi obyczajami w randze podstawowych zasad porządku prawnego jest naruszenie obowiązków informacyjnych przez profesjonalistę (bank) w zakresie ryzyka walutowego, wywołanego przez oferowaną umowę. W wyroku z dnia 10 czerwca 2021 r. w sprawie C-776/19 ( w pkt. 74) stwierdzono, że w ramach umowy kredytu denominowanego w walucie obcej, narażającej konsumenta na ryzyko kursowe, nie spełnia wymogu przejrzystości przekazywanie temu konsumentowi informacji, nawet licznych, jeżeli opierają się one na założeniu, że równość między walutą rozliczeniową a walutą spłaty pozostanie stabilna przez cały okres obowiązywania tej umowy. W dalszej części rozważań Trybunał podkreślił, że nie do pogodzenia z zasadami dobrej wiary jest wywoływanie po stronie klienta w długoterminowej umowie kredytowej ryzyka walutowego, które jest nieadekwatne do węzła prawnego zawiązywanego taką umową (teza 101-103). W konsekwencji stwierdził, że wykładni art. 3 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że warunki umowy kredytu, przewidujące skutek w postaci ponoszenia nieograniczonego ryzyka kursowego przez kredytobiorcę, mogą doprowadzić do powstania znaczącej nierównowagi wynikającej z tej umowy kredytu praw i obowiązków stron ze szkodą dla konsumenta, jeśli przedsiębiorca nie mógł racjonalnie oczekiwać, przestrzegając wymogu przejrzystości w stosunku do konsumenta, iż ten konsument zaakceptowałby, w następstwie indywidualnych negocjacji, nieproporcjonalne ryzyko kursowe, które wynika z takich warunków. Należy przy tym podkreślić, że ciężar dowodu w zakresie prostego i zrozumiałego warunku umownego w rozumieniu art. 4 tej dyrektywy nie spoczywa na konsumencie, ale na banku. Powyższe uwagi odnoszą się także do kredytu indeksowanego tak, jak w rozpoznawanej sprawie (por. analogicznie wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 19 maja 2021 r. I ACa 310/20).
W niniejszej sprawie kwestia ewentualnego wzrostu kursu franka wobec złotego i wynikające stąd ryzyko dla kredytobiorców znalazły swój wyraz w treści § 29 umowy kredytu. Jednak poza tą klauzulą umowną, stanowiącą zestandaryzowaną formułę, kredytobiorcom nie przedstawiono ani możliwych zmian kursu CHF w jakimkolwiek dłuższym okresie (nie mówiąc już o okresie odpowiadającym ich zobowiązaniu), ani nie przedstawiono im informacji o skutkach istotnego wzrostu kursu CHF w okresie kredytowania jeżeli chodzi o wzrost raty i przede wszystkich salda kredytu wyrażonego w walucie polskiej. Dopiero w razie uzyskania takich danych konsument mógłby być obciążony ujemnymi skutkami ekonomicznymi i prawnymi umowy.
Reasumując, w ocenie Sądu nie tylko jednostronne ukształtowanie kursu walut koniecznego do ustalenia wartości waluty indeksacji ale również nałożenie na kredytobiorców nieograniczonego ryzyka kursowego świadczą o niedozwolonym charakterze wskazanych postanowień.
Konsekwencją abuzywności analizowanych wyżej postanowień była ich bezskuteczność wynikająca z art. 385 1 § 2 k.c.
W dalszej kolejności należy rozważyć, czy jest możliwe ewentualne utrzymanie spornej umowy, przy wykorzystaniu tych tylko kryteriów, które zostały w ostatnim czasie wskazane w wyroku TSUE z dnia 3 października 2019 r., wydanego w sprawie C - 260/18, czyli także wynikających z konieczności poszanowania standardów ochrony konsumentów, które zostały przyjęte w dyrektywie 93/13/EWG, a ponadto również wobec zachodzącej konieczności dostrzeżenia dodatkowych problemów, które z tego wyroku wynikają, lecz nie zostały wystarczająco wyjaśnione, także ze względu na charakter i przedmiot tego wyroku, zdeterminowany treścią prejudycjalnych pytań, na które tym wyrokiem TSUE odpowiadał sądowi polskiemu. W tym kontekście rozważyć należało, czy dopuszczalne jest zastąpienie przez Sąd zakwestionowanych postanowień umowy innymi uregulowaniami wynikającymi z przepisów prawa i w ten sposób zbadanie czy strony prawidłowo zrealizowały postanowienia Umowy, czy też zabieg taki jest wykluczony. W sytuacji, w której powodowie jednoznacznie oponowali próbom wypełniania tak powstałej „luki” w umowie, godząc się więc z potencjalnym ryzykiem konieczności zwrotu wszystkich uzyskanych od banku środków (a nawet ewentualnymi roszczeniami banku o zwrot wynagrodzenia za korzystanie z wypłaconego kapitału), Sąd uznał, iż nie ma możliwości, by ustalić czy uiszczane kwoty mogły prowadzić do wykonania jakiejkolwiek części umowy zgodnie z jej treścią.
Na gruncie Dyrektywy 93/13 przyjmuje się generalny zakaz tzw. „redukcji utrzymującej skuteczność”. Oznacza to, że nie jest dopuszczalne przez sąd takie zmodyfikowanie treści klauzuli uznanej za sprzeczną z kryteriami art. 3 ust. 1 Dyrektywy, tj. przepisu który do polskiego porządku prawnego został implementowany w art. 385 1 § 1 k.c. Sąd nie może zatem modelować klauzuli, pozbawiając ją cech niedopuszczalnych, dążąc do zachowania jej istoty. Zakaz ten wyprowadza się z art. 5 zd. 1 Dyrektywy, który ustanawia wymóg tzw. transparentności klauzul, ale także z wymogu zapewnienia efektywności dyrektywie jako takiej. Uznaje się bowiem, że w przypadku gdyby sąd miał możliwość tego rodzaju ingerencji w treść klauzuli, to ryzyko dla przedsiębiorcy stosowania klauzul niedopuszczalnych byłoby bardzo ograniczone, skoro w najgorszym razie jej treść zostałaby „zredukowana” przy pozostawieniu klauzuli w pozostałym zakresie).
Trybunał Sprawiedliwości w wyroku z dnia 14 czerwca 2012 r. w sprawie o sygn. akt C-618/10, analizując omawiane zagadnienie wskazał:
69. (...) gdyby sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców poprzez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów (zob. podobnie ww. postanowienie w sprawie P. ’, pkt 41 oraz przytoczone tam orzecznictwo), ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków wiedząc, że nawet gdyby miały one być unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców.
70. Z tego względu, nawet gdyby takie uprawnienie zostało przyznane sądowi krajowemu, samo nie mogłoby zagwarantować równie skutecznej ochrony konsumenta, jak ta wynikająca z niestosowania nieuczciwych warunków. Ponadto uprawnienie to nie może być też oparte na art. 8 dyrektywy 93/13, który pozostawia państwom członkowskim możliwość przyjęcia lub utrzymania bardziej rygorystycznych przepisów prawnych zgodnych z prawem Unii w dziedzinie objętej ową dyrektywą w celu zapewnienia wyższego stopnia ochrony konsumenta (zob. wyrok z dnia 3 czerwca 2010 r. w sprawie C-484/08 C. de A. y M. de P. M. , Z. O. . s. I- (...) , pkt 28, 29; a także ww. wyrok w sprawie P. i P. , pkt 34).
71. Z rozważań tych wynika zatem, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 nie można rozumieć jako umożliwiającego sądowi krajowemu, w wypadku gdy stwierdzi on istnienie nieuczciwego warunku w umowie zawartej pomiędzy przedsiębiorcą a konsumentem, zmianę treści rzeczonego warunku zamiast zwykłego niestosowania go.
W niniejszej sprawie Sąd przychyla się do stanowiska sprzeciwiającego się wprowadzaniu przez sąd do postanowień umowy treści zastępujących klauzule abuzywne, wbrew woli konsumenta. Zastosowanie przez Sąd w tej sytuacji normy art. 358 § 2 k.c. w myśl którego wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej, czy też art. 56 k.c., art. 354 k.c. wbrew woli konsumenta, doprowadzić mogłoby do zniweczenia długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13, tj. zapobieganie stałemu stosowaniu nieuczciwych warunków w umowach zawieranych przez sprzedawców i dostawców z konsumentami, co byłoby działaniem niedopuszczalnym (por. wyrok TSUE z dnia 14 czerwca 2012 r. C-618/10). W żaden sposób taki zabieg nie zniweczyłby ryzyka kursowego, które był immanentnie wpisane w zakwestionowane postanowienia umowne.
Wyeliminowanie analizowanych klauzul z podanej przyczyny nie może pozwalać na utrzymanie umowy nie tylko dlatego, że chodzi o główne świadczenia powodów, bez których charakter umowy nie mógłby zostać zachowany, lecz również z tego przyczyny, że bez tych klauzul jej wykonywanie, czyli w pozostałym zakresie, w ogóle nie byłoby możliwe na podstawie tej umowy bez zasadniczej zmiany jej charakteru prawnego, który oddawał prawną i gospodarczą przyczynę jej podpisania prze obie strony. Eliminacja klauzul dotyczących zastosowania kursu sprzedaży z tabeli banku, a limine by wyłączała wykonywanie takiej umowy ze względu na niemożliwość zgodnego z jej treścią ustalenia wysokości rat w ich kapitałowej części, a pośrednio także w części odsetkowej, zwłaszcza że w powołanym wyroku z 3 października 2019 r., C - 260/18, TSUE jednoznacznie uznał, że art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 stoi na przeszkodzie wypełnianiu luk w umowie, spowodowanych usunięciem z niej nieuczciwych warunków, które się w niej znajdowały, wyłącznie na podstawie przepisów krajowych o charakterze tylko ogólnym, przewidujących, że skutki wyrażone w treści takiej czynności prawnej są uzupełniane w szczególności przez skutki wynikające z zasad słuszności lub ustalonych zwyczajów, które nie stanowią przepisów dyspozycyjnych lub przepisów mających zastosowanie, jeżeli strony wyrażą na to zgodę. Innymi słowy, na etapie wyrokowania, które oparte jest na uznaniu abuzywności takich klauzul, czyli wymaga ich eliminacji z umowy, art. 6 ust. 1 powołanej dyrektywy nie pozwala na zastąpienie kursu sprzedaży z tabeli banku, zastrzeżonego w umowie, żadnym innym kursem notowania CHF do złotego, w tym średnim kursem ogłaszanym przez NBP, nawet gdyby obie strony się na to zgadzały.
Pogląd o niedopuszczalności tzw. redukcji utrzymującej skuteczność został zaaprobowany w wyroku Sądu Apelacyjnego w Gdańsku w wyroku z dnia 23 czerwca 2021 r., w sprawie V ACa 120/21. Zdaniem SA, nie można zasadnie stwierdzić, aby stanowisko dotyczące zastosowania tzw. klauzuli redukcji utrzymującej skuteczność postanowienia zawierającego warunek nieuczciwy zdezaktualizowało się na skutek orzeczenia TSUE z dnia 29 kwietnia 2021 r. w sprawie C-19/20 przeciwko Bankowi (...) S.A. W wyroku tym podtrzymano bowiem stanowisko, że „w przypadku stwierdzenia przez sąd krajowy nieważności nieuczciwego warunku zawartego w umowie zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem art. 6 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w taki sposób, że niezgodny z tym przepisem jest przepis prawa krajowego dający sądowi krajowemu możliwość uzupełnienia tej umowy poprzez zmianę treści owego warunku (pkt 67 i tam powołany wyrok z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C‑70/17 i C‑179/17, EU:C:2019:250, pkt 53 i przytoczone tam orzecznictwo). Gdyby bowiem sąd krajowy mógł zmieniać treść nieuczciwych warunków zawartych w takich umowach, to takie uprawnienie mogłoby zagrażać realizacji długoterminowego celu ustanowionego w art. 7 dyrektywy 93/13. Uprawnienie to przyczyniłoby się bowiem do wyeliminowania zniechęcającego skutku wywieranego na przedsiębiorców przez zwykły brak stosowania takich nieuczciwych warunków wobec konsumentów, ponieważ nadal byliby oni zachęcani do stosowania rzeczonych warunków, wiedząc, że nawet gdyby miały być one unieważnione, to jednak umowa mogłaby zostać uzupełniona w niezbędnym zakresie przez sąd krajowy, tak aby zagwarantować w ten sposób interes rzeczonych przedsiębiorców (pkt 68 i tam powołany wyrok z dnia 26 marca 2019 r., A. B. i B., C‑70/17 i C‑179/17, EU:C:2019:250, pkt 54 i przytoczone tam orzecznictwo)”. Konkludując, TSUE wyjaśnił, że „wprawdzie wykładni art. 6 ust. 1 i art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy dokonywać w ten sposób, że z jednej strony nie stoją one na przeszkodzie temu, by sąd krajowy usunął jedynie nieuczciwy element warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, w wypadku gdy zniechęcający cel tej dyrektywy jest realizowany przez krajowe przepisy ustawowe regulujące korzystanie z niego, o ile element ten stanowi odrębne zobowiązanie umowne, które może być przedmiotem indywidualnej kontroli pod kątem nieuczciwego charakteru jednak z drugiej strony, przepisy te stoją na przeszkodzie temu, by możliwe było usunięcie jedynie nieuczciwego elementu warunku umowy zawartej między przedsiębiorcą a konsumentem, jeżeli takie usunięcie sprowadzałoby się do zmiany treści tego warunku poprzez zmianę jego istoty”.
W konsekwencji uzasadnione jest przyjęcie, że usunięcie z umowy nieuczciwych elementów jest możliwe tylko jeśli dotyczy zobowiązania umownego odrębnego od innych postanowień umownych i jednocześnie nie może zostać naruszony odstraszający cel dyrektywy 93/13.
Stosownie do art. 58 § 1 k.c., czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy. W myśl § 2 tego przepisu, nieważna jest czynność prawna sprzeczna z zasadami współżycia społecznego. Jak stanowi § 3 art. 58 k.c., jeżeli nieważnością jest dotknięta tylko część czynności prawnej, czynność pozostaje w mocy co do pozostałych części, chyba że z okoliczności wynika, iż bez postanowień dotkniętych nieważnością czynność nie zostałaby dokonana.
Nie ulega kwestii, że bez wymienionych wyżej postanowień umożliwiających bankowi samodzielne ukształtowanie wysokości świadczenia kredytobiorcy, a zwłaszcza bez klauzuli indeksacyjnej sporna umowa nie byłaby zawarta. Była ona zatem w całości nieważna.
Z omówionych powyżej względów Sąd przyjął, że umowa kredytu zawarta między stronami jest nieważna (art. 58 § 1 k.c.). Ustalenie to zwalnia od konieczności analizowania innych podstaw nieważności.
W związku z nieważnością umowy, na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. ( condictio sine causa) roszczenie powodów o zwrot spełnionego świadczenia zasługiwało na uwzględnienie. Skutek nieważności w postaci obowiązku zwrotu świadczeń dotyczy nie tylko świadczeń głównych, ale wszelkich przesunięć majątkowych, którą podstawą była nieważna umowa. Istotne jest to, że do świadczeń tych zobowiązywała nieważna czynność prawna. Obowiązek zwrotu dotyczy więc także składek ubezpieczeniowych. Ich bezpośrednim odbiorcą był bowiem pozwany, co wystarcza do uznania go za podmiot zobowiązany do zwrotu. Wynika to z zawartego w art. 410 § 2 k.c. określenia wzbogaconego - „względem osoby, której świadczył” (por. W. Dubis [w:] Kodeks cywilny. Komentarz pod red. E. Gniewka, Warszawa 2011, str. 687).
O odsetkach orzeczono zgodnie z art. 455 k.c. w zw. z art. 481 § 1 k.c. Zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy i powinno być spełnione niezwłocznie po wezwaniu dłużnika do wykonania (art. 455 k.c.), które powoduje jego wymagalność i zaskarżalność. Na gruncie art. 455 k.c. przyjmuje się, że dłużnik powinien spełnić świadczenie po dojściu do jego wiadomości wezwania wierzyciela do spełnienia świadczenia. Spełnienie świadczenia niezwłocznie w rozumieniu art. 455 k.c. nie oznacza jednak uiszczenia dochodzonej kwoty natychmiast, lecz stanowi nakaz świadczenia bez nieuzasadnionego zwlekania. Świadczenie powinno być spełnione w terminie realnym w okolicznościach sprawy, a przy jego ustaleniu należy uwzględnić okoliczności miejsca, czasu, rodzaju i rozmiaru świadczenia. Termin ustalony stosownie do art. 455 k.c. powinien uwzględniać okres niezbędny dla podjęcia czynności związanych z weryfikacją żądania i organizacją procesu spełnienia świadczenia (a zatem w przypadku świadczenia pieniężnego - zapewnieniem lub pozyskaniem środków niezbędnych dla wykonania obowiązku dłużnika). W praktyce obrotu i judykaturze przyjmuje się, na gruncie analogicznych spraw, że odpowiednim termin jest okres tygodniowy.
W związku z tym, że pozew został doręczony pozwanemu dnia 12 listopada 2024 r., a jednocześnie pozwany nie został wcześniej wezwany do zapłaty, Sąd zasądził odsetki od dnia 19 lutego 2024 r., w pozostałym zakresie oddalając roszczenie odsetkowe.
Podstawą żądania ustalenia nieważności umowy był art. 189 k.p.c. Interes prawny w rozumieniu tego przepisu istnieje wtedy, gdy powód ochronę swojej sfery prawnej może uzyskać przez samo ustalenie istnienia bądź nieistnienia stosunku prawnego lub prawa. Innymi słowy, dla ustalenia, czy powód ma interes prawny istotne jest to, aby rozstrzygnięcie wydane w oparciu o art. 189 k.p.c. gwarantowało powodowi skuteczną ochronę jego interesów. Wyrok ustalający musi więc być zdatny do tego, aby definitywnie zakończyć spór stron co do prawa czy stosunku prawnego (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 18 czerwca 2009 r., II CSK 33/09, z dnia 19 września 2013 r., I CSK 727/12). Należy oczywiście zgodzić się, że interes prawny w wytoczeniu powództwa o ustalenie istnienia lub nieistnienia prawa lub stosunku prawnego w zasadzie nie zachodzi, jeżeli zainteresowany może na innej drodze osiągnąć w pełni ochronę swoich praw, w szczególności na drodze powództwa o spełnienie świadczenia (wyroki Sądu Najwyższego z dnia 6 października 2017 r., V CSK 52/17, z dnia 9 stycznia 2019 r. I CSK 711/17). W niniejszej sprawie powodowie mają oczywisty interes prawny w ustaleniu nieważności umowy kredytowej, którego nie zaspokoi roszczenie pieniężne – przede wszystkim dlatego, że raty kapitałowo-odsetkowe określone umową nie zostały spłacone. Jedynie wyrok ustalający rozstrzygnie obowiązek dalszego spełniania świadczenia i już tylko to dowodzi interesu prawnego powodów w rozumieniu art. 189 k.p.c.
O kosztach procesu Sąd postanowił zgodnie z regułą odpowiedzialności za wynik sporu, uznając powodów za wygrywających proces w całości (art. 98 § 1, 1 1 i 3 i art. 99 k.p.c.). Koszty poniesione przez powodów wyniosły 17.217 zł i obejmowały:
- 1.000 zł - opłata sądowa od pozwu
- 10.800zł - jedna stawka zastępstwa procesowego
- 34 zł - oplata skarbowa od złożenia dokumentu stwierdzającego udzielenie pełnomocnictwa
Powództwo wzajemne
Z uwagi na nieważność umowy kredytu, na podstawie art. 410 § 1 i 2 k.c. w zw. z art. 405 k.c. ( condictio sine causa) roszczenie pozwanego (powoda wzajemnego) o zwrot spełnionego świadczenia w postaci wypłaconego kapitału co do zasady istnienie.
W ocenie Sądu nie można jest uznać go za wymagalne, a powodów (pozwanych wzajemnych) za pozostających w opóźnieniu względem banku.
Zobowiązanie do zwrotu nienależnego świadczenia ma charakter bezterminowy, a więc wymaga wezwania do jego wykonania. W ocenie Sądu powodowie nie zostali skutecznie wezwani do zwrotu kapitału, gdyż bank w toku procesu konsekwentnie prezentował stanowisko o ważności umowy, odmawiając uznania roszczenia powodów, a zarazem w powództwie wzajemnym twierdząc, że powodowie- na identycznej podstawie prawnej – są jego dłużnikami z tytułu kapitału. W ocenie Sądu taka postawa oznacza, że wezwania do zapłaty datowane na 13 listopada 2024 r. stanowiącą czynności fikcyjne i niewywołujące skutku o jakim mowa w art. 455 k.c. czyli wymagalności zobowiązania.
Niezależnie od powyższego, powództwo wzajemne w tej sprawie należało uznać za rażące nadużycie prawa. Powodowie wprost zadeklarowali, że są świadomi konieczności rozliczenia z bankiem, co stanowiło uznanie roszczenia, a tym samym nie zachodziło ryzyko przedawnienia roszczenia o zwrot kapitału. Gdyby powodowie mieli spełnić to roszczenie, aby uniknąć naliczania dalszych odsetek, to mogliby być zmuszeni do wyzbycia się oszczędności lub zaciągnięcia zobowiązania , i to w sytuacji gdy ich nieruchomość nadal obciąża hipoteka zabezpieczająca nieważny kredyt– co w każdym przypadku jest dotkliwe. Nie do zaakceptowania jest sytuacja, aby na takie skutki byli narażenia wskutek działań banku - podmiotu, który był autorem umowy i doprowadził do powstania nieważnego stosunku prawego. Bank mógł bez przeszkód wybrać mknie uciążliwy sposób zabezpieczenia swych roszczeń, choćby prawidłowe wezwanie do zapłaty i następnie potrącenia wierzytelności z tytułu kapitału, ale wręcz uznanie powództwa w niniejszej sprawie (w oparciu o argumentację pozwu wzajemnego) i wyeliminowania sporu między stronami.
Sąd w pełni podziela i odwołuje się do argumentacji przedstawionej w wyroku TSUE
z dnia 19 czerwca 2025 r. w sprawie C‑396/24 (L.), iż jeżeli umowa nie może dalej obowiązywać po usunięciu z niej danych nieuczciwych warunków, gdy unieważnienie rzeczonej umowy powodowałoby szczególnie szkodliwe konsekwencje dla konsumenta i gdy nie istnieje żaden przepis prawa krajowego o charakterze dyspozytywnym, sąd krajowy powinien podjąć, z pełnym uwzględnieniem prawa krajowego, wszelkie niezbędne środki mające na celu ochronę konsumenta przed szczególnie szkodliwymi konsekwencjami, jakie może wywrzeć unieważnienie owej umowy (wyrok z dnia 25 listopada 2020 r., B. B., C‑269/19, EU:C:2020:954, pkt 45). Sądy krajowe powinny uczynić wszystko, co leży w zakresie ich kompetencji, uwzględniając wszystkie przepisy prawa krajowego i stosując uznane w porządku krajowym metody wykładni, by zapewnić pełną skuteczność dyrektywy 93/13 i dokonać rozstrzygnięcia zgodnego z realizowanymi przez nią celami [zob. podobnie wyrok z dnia 15 czerwca 2023 r., (...) Bank (Zawieszenie wykonania umowy kredytu). Odnosząc się do konfiguracji procesowej stanowiącej tło pytania, analogicznej do sprawy niniejszej, TSUE uznał, iż art. 7 ust. 1 dyrektywy 93/13 należy interpretować w ten sposób, że stoi on na przeszkodzie orzecznictwu krajowemu, zgodnie z którym w przypadku gdy warunek umowy kredytu uznany za nieuczciwy prowadzi do nieważności tej umowy, przedsiębiorca ma prawo żądać od konsumenta zwrotu całej nominalnej kwoty udzielonego kredytu, niezależnie od kwoty spłat dokonanych przez konsumenta w wykonaniu tej umowy i niezależnie od pozostałej do spłaty kwoty.
Odnosząc powyższy wyrok TSUE należy uznać za niedopuszczalne roszczenie banku o zwrot kapitał z nieważnej umowy w sytuacji, w której kredytobiorcy uiścili na rzecz banku kwotę przewyższającą udzielony kapitał, a bank odmawia zwrotu tego świadczenia, jednocześnie żądając od kredytobiorców zwrotu swego własnego świadczenia w postaci kapitału.
Z opisanych względów powództwo wzajemne zostało oddalone.
Koszty procesu należne pozwanym wzajemnym obejmują stawkę zastępstwa procesowego.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Toruniu
Osoba, która wytworzyła informację: Joanna Grzempka
Data wytworzenia informacji: