I C 14/24 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Toruniu z 2025-08-29
Sygn. akt I C 14/24
UZASADNIENIE
Powodowie A. R. i J. R. pozwem wniesionym w dniu 29 grudnia 2023 r. (data stempla pocztowego – k. 46) wnieśli o:
1. zasądzenie od pozwanego łącznie na rzecz powodów kwoty 156.030,93 zł wraz z odsetkami ustawowymi za opóźnienie od dnia doręczenia pozwu do dnia zapłaty, tytułem zwrotu nienależnych świadczeń spełnionych na rzecz pozwanego w okresie od dnia 28.04.2006 r. do dnia 04.05.2021 r. z tytułu umowy kredytu denominowanego do CHF nr (...)- (...) z dnia 28 kwietnia 2006 r. obarczonej wadą nieważności;
2. zasądzenia od pozwanego na rzecz powodów kosztów postępowania, w tym kosztów zastępstwa procesowego wg norm przepisanych.
Nadto powodowie sformułowali żądanie ewentualne w punkcie 2. pozwu (k. 3-9v).
W uzasadnieniu pozwu wskazano, iż roszczenie powodów jest zasadne z uwagi na zawarcie w § 2 pkt 2 umowy oraz ust. 2 pkt 4 załącznika nr 7 do umowy klauzul abuzywnych zezwalających jednej ze stron umowy (bankowi) na dowolne ustalanie wysokości świadczenia drugiej strony, co zgodnie z najnowszym orzecznictwem Sądu Najwyższego powoduje nieważność umowy w całości. W ocenie powodów umowa jest też nieważna z uwagi na naruszenie zasad współżycia społecznego, a konkretnie zasady lojalności kontraktowej oraz z uwagi na naruszenie przepisów ustawy – Prawo bankowe. W razie uznania całej umowy za nieważną powodowie żądają na podstawie art. 410 § 1 w zw. z art. 405 k.c. zwrotu wszystkich kwot, jakie do banku świadczyli tytułem wykonania nieważnej umowy.
W odpowiedzi na pozew pozwana Bank (...) Spółka Akcyjna z siedzibą w G. wniosła o oddalenie powództwa w całości i zasądzenie na rzecz pozwanej kosztów procesu, w tym kosztów zastępstwa procesowego (k. 58 – 82v).
Uzasadniając swoje stanowisko w sprawie pozwana wskazała, że powództwo jest bezzasadne, bowiem umowa będąca przedmiotem sporu nie podlega unieważnieniu nawet w przypadku uznania części klauzuli kursowej za abuzywną. Wskazywał na możliwość utrzymania umowy w mocy bez załącznika nr 7 do umowy. Poza tym pozwana podniosła, że kredyt udzielony powodom był walutowy, umowa kredytu indeksowanego jest zgodna z prawem i była zgodna z prawem w dacie jej zawarcia, więc nie ma podstaw do uznania tego typu kredytu za nieważny. W ocenie pozwanego strona powodowa nie może żądać zwrotu tego co świadczyła z uwagi na treść art. 411 pkt 1 k.c.
Na rozprawie dnia 20 marca 2025 r. powodowie zostali pouczeni przez Przewodniczącego o skutkach ustalenia nieważności umowy i oświadczyli, że podtrzymują swoje żądania (e-protokół g. 00:04:44, k. 175v).
Sąd ustalił, co następuje:
Powodowie podjęli decyzję o budowie nowego domu, albowiem dotychczas zamieszkiwali w starym, około 100-letnim budynku. W celu sfinansowania inwestycji planowali zaciągnięcie kredytu. W tamtym okresie w przestrzeni publicznej, w tym w materiałach reklamowych, dominowało przekonanie, że kredyty indeksowane do franka szwajcarskiego (CHF) są najkorzystniejsze – cechujące się najniższym oprocentowaniem. Również znajomi strony powodowej posiadali kredyty tego rodzaju i rekomendowali jego zaciągnięcie.
Wobec powyższego, powodowie udali się do placówki pozwanego banku, gdzie zaproponowano im kredyt indeksowany do CHF. Alternatywny kredyt złotówkowy, oferowany przez bank, posiadał bardzo wysokie oprocentowanie, co skutecznie zniechęcało do jego wyboru. Formalnościami związanymi z zawarciem umowy zajmowała się powódka, powód stawił się na zawarcie umowy. Powodowie wnioskowali o kwotę 38.000 CHF. W rzeczywistości jednak wypłacona została kwota w złotówkach, a całość kosztów budowy opłacana była również w złotych.
W rozumieniu powodów tzw. „frankowość” kredytu sprowadzała się do tego, iż kredyt ten cechował się najniższym dostępnym wówczas oprocentowaniem, a ponadto powodowie byli przekonani, iż jego rata będzie stała i relatywnie niska. Przez pierwsze miesiące rzeczywiście rata była niska, jednak po roku lub dwóch zaczęła systematycznie i znacznie wzrastać.
Powodowie wskazali, iż w okresie zawierania umowy kredytowej w banku panował duży ruch, były kolejki, a obsługa odbywała się w pośpiechu. Pracownik banku śpieszył się, powtarzał standardowe formuły, np. „dobrze państwo zrobili”. Nie poinformowano powodów o jakimkolwiek ryzyku kursowym ani o ekonomicznych konsekwencjach indeksowania kredytu do waluty obcej. Powodowie nie mieli świadomości, na czym dokładnie polega ryzyko kursowe. Bank przedstawił jedną wersję produktu jako najkorzystniejszą. Zdolność kredytowa w złotówkach nie była badana, a inny rodzaj kredytu niż frankowy nie był rozważany ani omawiany.
Powodowie podejmowali rozmowy z przedstawicielami banku celem przewalutowania kredytu na złotówki, gdyż wysokość rat stawała się coraz większym obciążeniem finansowym. Bank wprawdzie wyraził zgodę na przewalutowanie, jednak poinformował, że taka operacja byłaby dla powodów nieopłacalna. Ostatecznie kredyt pozostał kredytem indeksowanym do CHF aż do momentu jego całkowitej spłaty.
Powodowie nie mieli możliwości zapoznania się z projektem umowy. Do podpisania umowy doszło na drugim spotkaniu. Pierwsza strona umowy została przeczytana i oznaczona zakreślaczem. Cała umowa była obszerna, pisana drobnym drukiem, nie była omawiana przez pracownika banku, ani nie było czasu na jej przeczytanie.
Raty kredytu były regulowane w złotówkach, zgodnie z przeliczeniem kursowym obowiązującym w dniu zapłaty. Tabela kursowa banku nie została powodom przedstawiona. Powodowie nie analizowali samodzielnie zmian kursu CHF w czasie. W sytuacjach, gdy powodowie spóźnili się ze spłatą raty (maksymalnie 5–6 razy), bank wysyłał monity z ostrzeżeniem o możliwości wypowiedzenia umowy, które były przez powodów regulowane.
Był to pierwszy kredyt powodów waloryzowany kursem waluty obcej. Powódka w okresie zaciągania kredytu zajmowała się opieką nad dziećmi, w tym córką z niepełnosprawnością. Nie była aktywna zawodowo. Powód prowadził jednoosobową działalność gospodarczą w zakresie transportu materiałów budowlanych (od 1992 r,), która była zarejestrowana w miejscu zamieszkania. Wydatki związane z budową domu oraz kredytem nie były zaliczane do kosztów tej działalności. Powodowie pozostają w związku małżeńskim, w ustroju wspólności majątkowej.
Powodowie nie mieszkają w kredytowanej nieruchomości, choć jej budowa została w znacznej mierze zakończona. Nie został jednak dokonany odbiór domu, m.in. z powodu konieczności wymiany pieca i braku środków na ten cel.
dowód: przesłuchanie powódki J. R. na rozprawie w dniu 20 marca 2025 r. – e-protokół g. 00:08:27-00:27:31, k. 175v – 176v; przesłuchanie powoda A. R. na rozprawie w dniu 20 marca 2025 r. – e-protokół g. 00:28:31-00:34:26, k. 176v; wniosek kredytowy k. 88 – 91v
Powodowie J. i A. małżonkowie R. zawarli w dniu 28 kwietnia 2006 roku z pozwanym Bankiem (...) S.A. w K. (obecnie Bank (...) S.A. w G.) umowę kredytu hipotecznego nr (...)- (...). Na podstawie ww. umowy bank udzielił powodom kredytu w kwocie 38.054,88 CHF (§ 2 ust. 1). Kredyt został udzielony na okres od dnia 28.04.2006 r. do dnia 30.04.2021 r. (§ 2 ust. 3) i był przeznaczony na dokończenie budowy domu wolnostojącego oraz spłaty kredytu budowlano – hipotecznego (...) w (...) S.A. umowa nr (...) z dnia 22.10.2002 r., położonego w miejscowości gm. L., (...), działka zabudowana (...) (§ 2 ust. 5). Kredytobiorca zobowiązany był do zapłaty prowizji od kwoty przyznanego kredytu w wysokości 951,37 CHF (§ 3 ust. 1). Zapłata prowizji bankowej następowała poprzez potrącenie jej przez Bank z udzielonego w dniu uruchomienia pierwszej transzy kredytu w walucie w której został udzielony kredyt (§ 3 ust. 3).
Prawne zabezpieczenie kredytu stanowiła m.in. hipoteka zwykła w wysokości 38.054,88 CHF i hipoteka kaucyjna do wysokości 20.500,00 CHF (§ 7 ust. 2 pkt a).
Kredyt miał być spłacany w równych ratach miesięcznych obejmujących kapitał i odsetki, przy czym w miarę spłaty zadłużenia udział odsetek w racie kredytu będzie malał, a kapitału wzrastał (tzw. raty annuitetowe) (§ 9 ust. 6). Strony umowy uzgodniły, że spłata kredytu następowała w złotych zgodnie z zasadami określonymi w załączniku nr 7 do umowy (§ 9 ust. 9).
( dowód: umowa kredytu k. 12 - 14)
W Załączniku nr 7 zawarto oświadczenie następującej treści:
„1. W związku z zaciągnięciem kredytu walutowego, Kredytobiorca oświadcza, że jest mu znane oraz wyjaśnione przez Bank ryzyko zmiany kursu waluty, w której zaciągnął zobowiązanie kredytowe i jest świadomy ponoszenia przez siebie tego ryzyka.
2. Jednocześnie Kredytobiorca przyjmuje do wiadomości, że:
1) prowizja bankowa od kredytu walutowego naliczana jest i pobierana w walucie udzielonego kredytu,
2) kwota kredytu lub transzy kredytu wypłacana jest w złotych po przeliczeniu według kursu kupna waluty kredytu obowiązującego w Banku w dniu wypłaty kwoty kredytu lub transzy kredytu, zgodnie z tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku,
3) ewentualna nadwyżka wynikająca z różnic kursowych zostanie wypłacona przelewem na rachunek bankowy Kredytobiorcy wskazany we Wniosku o wypłatę kredytu, który stanowi Załącznik nr 1 do umowy kredytu,
4) kwota spłaty podlega przeliczeniu na złote po kursie sprzedaży waluty kredytu obowiązującym w Banku zgodnie z Tabelą kursów walut Banku (...) S.A. ogłaszaną w siedzibie Banku z zastosowaniem zasad ustalania kursów walut obowiązujących w Banku.
3. Kredytobiorca wyraża zgodę na wystawienie bankowego tytułu egzekucyjnego w PLN. Do przeliczenia kwoty waluty należy stosować kurs średni NBP waluty kredytu obowiązujący w dniu wystawienia bankowego tytułu egzekucyjnego.
( dowód: załącznik nr 7 do umowy k. 15)
Kredyt wypłacony został w dniu 28 kwietnia 2006 r. w kwocie 88.833,22 zł, stanowiącą równowartość 37.103,51 CHF przy kursie 2,3942; do salda kredytu doliczony został koszt prowizji w wysokości 951,37 CHF.
Powodowie dokonywali spłat kredytu w złotych. W okresie od 28 kwietnia 2006 r. do 4 maja 2021 r. (tj. do dnia całkowitej spłaty kredytu) tytułem spłaty kredytu powodowie uiścili na rzecz pozwanego banku kwotę 156.030,93 zł, w tym kwotę :
- 119.952,46 zł tytułem kapitału,
- 19.962,08 zł tytułem odsetek,
- 8,33 zł tytułem odsetek karnych
- 85,96 zł tytułem innych opłat
- 15.842,09 zł tytułem spłaty zawieszonej,
- 180 zł opłaty za wydanie zaświadczeń.
Po zamknięciu kredytu powstała nadpłata w wysokości 12,46 zł. Nadpłata została odesłana przekazem pocztowym w dniu 18.05.2021 r. w kwocie 7,39 zł (po pomniejszeniu o koszt przekazu).
dowód : zestawienie spłat przygotowane przez pozwany bank – k. 24 - 29; wnioski o wypłatę – k. 119-122;
W dniu 14 lipca 2021 r. powodowie skierowali do pozwanego banku reklamację, w której wezwali pozwaną do podjęcia rozmów ugodowych, które miałyby na celu wyeliminowanie z umowy kredytu postanowień, które godzą ich zdaniem w przepisy prawa. W odpowiedzi z dnia 29 lipca 2021 r. pozwany bank oświadczył, że nie znajduje podstaw do uznania roszczeń powodów za zasadne.
dowód : reklamacja – k. 16 – 17v; odpowiedź na reklamację – k. 18 - 23;
Odpis pozwu został doręczony pozwanemu w dniu 19 lutego 2024 r.
dowód : epo k. 57
Sąd zważył, co następuje:
Powyższy stan faktyczny Sąd ustalił w przeważającym zakresie na podstawie zgromadzonej w sprawie dokumentacji w postaci: wniosku kredytowego, umowy kredytu, zaświadczenia i zestawienia spłat oraz reklamacji i odpowiedzi na nią. Nadto w części oparto się również na zeznaniach powodów A. R. i J. R..
Zeznania powodów przesłuchanych w charakterze strony zasługiwały generalnie na walor wiarygodności, gdyż były spójne, logiczne i zgodne z zasadami doświadczenia życiowego, a przedstawione przez nich okoliczności zawarcia i wykonywania umowy kredytu pozostają zasadniczo zbieżne z okolicznościami zawierania i wykonywania analogicznych umów, które – z uwagi na masowość dochodzonych roszczeń – stanowią fakty znane notoryjnie. Oczywistym jest to, że powodowie w dobrej wierze, działając w zaufaniu do banku, skorzystali z oferty, która była im przedstawiana jako najbardziej korzystna.
Wymienione wyżej dokumenty stanowiły wiarygodne środki dowodowe, gdyż ich autentyczność i rzetelność nie były w toku procesu kwestionowane. Kwoty operacji finansowych związanych w wykonywaniem umowy kredytu wynikały z dokumentu wystawionego przez stronę pozwaną. Pozostałe dokumenty nie miały znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Przedmiotem dowodu z dokumentów nie mogła być przedłożona przez powodów kalkulacja dokonanych wpłat (k. 30 - 40). Dokument ten zawiera bowiem jedynie rozwinięcie i sprecyzowanie stanowiska procesowego powodów przedstawionego w pozwie, a nie fakty mające istotne znaczenie dla sprawy.
Zeznania świadka M. S. (k. 152 – 153, 156) nie wykazały przydatności dla rozstrzygnięcia. Świadek nie pamiętał powodów jak i okoliczności zawarcia przedmiotowej umowy. Ponadto, świadek był pośrednikiem kredytowym, a nie pracownikiem banku, kredytobiorcy nie podpisywali z nim umowy, odbyło się to w siedzibie banku.
Na podstawie art. 235 2 § 1 pkt 2 k.p.c. Sąd pominął (k. 176v) dowód z opinii biegłego z zakresu ekonomii na okoliczności wskazane w pozwie (k. 4, pkt 4) oraz z zakresu bankowości i rachunkowości na okoliczności wskazane w odpowiedzi na pozew (k. 59v, pkt 7d ) jako nieistotne dla rozstrzygnięcia sprawy. Wyliczenie wysokości roszczenia przy przyjętej koncepcji prawnej wymagało jedynie prostego zsumowania świadczeń pieniężnych spełnionych przez powodów na rzecz kredytodawcy, a operacja ta nie wiązała się z wykorzystaniem jakichkolwiek wiadomości specjalnych. Poza tym powodowie udowodnili wysokość swojego roszczenia za pomocą dowodu z dokumentu – zaświadczenia wystawionego przez stronę pozwaną (k. 24 - 29). Dalsza część tezy dowodowej przedstawionej przez powodów dotyczyła żądania ewentualnego zgłoszonego w pozwie. Żądanie główne zasługiwało na uwzględnienie, zatem nie były istotne dla sprawy jakiekolwiek obliczenia, których miałby dokonać biegły. Co do wniosku strony pozwanej, Sąd nie podzielił jej stanowiska co do możliwości zastąpienia kursów banku kursami średnimi NBP i w związku z powyższym dokonanie wyliczeń przez biegłego zgodnie ze wskazaną tezą dowodową nie miałyby znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy.
Sąd pominął również dowód z przesłuchania pozwanego (k. 175v). Oczywistym bowiem jest, iż pozwany – Bank, czy też jego organy de facto nie brały udziału w zawarciu przedmiotowej umowy, bowiem dokonał tego pracownik pozwanego. Z tego względu pozwany nie może posiadać bezpośrednich informacji odnośnie rzeczywistego przebiegu procedury kredytowej.
Merytoryczną ocenę roszczeń należy rozpocząć od rozpoznania zarzutów abuzywności postanowień umowy kredytowej. Przedmiotem oceny należy uczynić postanowienia umowne wprowadzające mechanizm denominacji, które przewidywały przeliczenie kredytu wypłaconego w złotych na franki szwajcarskie oraz przeliczanie rat wpłacanych w złotych na franki szwajcarskie według kursu odpowiednio kupna i sprzedaży franka szwajcarskiego ustalonego jednostronnie przez bank (załącznik nr 7 do umowy). Zgodnie z art. 385 1 § 1 k.c. postanowienia umowy zawieranej z konsumentem nieuzgodnione indywidualnie nie wiążą go, jeżeli kształtują jego prawa i obowiązki w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, rażąco naruszając jego interesy (niedozwolone postanowienia umowne). Nie dotyczy to postanowień określających główne świadczenia stron, w tym cenę lub wynagrodzenie, jeżeli zostały sformułowane w sposób jednoznaczny. Z przytoczonego przepisu wynika, że niedozwolonymi postanowieniami umownymi są klauzule umowne, które spełniają łącznie trzy przesłanki: (1) zawarte zostały w umowach z konsumentami, (2) kształtują prawa i obowiązki konsumenta w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami oraz (3) rażąco naruszają interesy konsumenta. Stwierdzenie niedozwolonego charakteru postanowienia umownego jest natomiast wyłączone, gdy postanowienie umowne: (1) zostało indywidualnie uzgodnione z konsumentem lub (2) określa główne świadczenia stron i jest sformułowane w sposób jednoznaczny.
W okolicznościach niniejszej sprawy uznać należało, że w przedmiotowej umowie kredytowej powodowie występowali w charakterze konsumentów. Fakt, że powodowie zawarli umowę kredytu z pozwanym w celu niezwiązanym bezpośrednio z działalnością gospodarczą lub zawodową jest w ocenie sądu niewątpliwy. Po pierwsze wynika to wprost z treści przedmiotowej umowy kredytu (powodowie są tam wymienieni z imienia i nazwiska). Po drugie, powód w dacie zawarcia umowy wprawdzie prowadził działalność gospodarczą, jednakże w żaden sposób niezwiązaną z nieruchomością, na zakup której przeznaczono środki z w/w kredytu. Niewątpliwie zatem, powodowie w zakresie przedmiotowej umowy są konsumentami w rozumieniu art. 22 1 k.c.
Jak wynika z art. 385 1 § 3 k.c., nieuzgodnione indywidualnie są te postanowienia umowy, na których treść konsument nie miał rzeczywistego wpływu. W szczególności odnosi się to do postanowień umowy przejętych z wzorca umowy zaproponowanego konsumentowi przez kontrahenta. Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że umowa została sporządzona przez bank na standardowym wzorcu, a powód miał jedynie wpływ na kwotę udzielonego kredytu i okres kredytowania. O braku rzeczywistego wpływu powodów na treść poszczególnych postanowień umownych świadczą również okoliczności jej zawarcia. Umowa została bowiem przedstawiona powodom do przeczytania w wersji gotowej do podpisu, przygotowanej według standardowego wzorca, dopiero w dacie wyznaczonej na jej podpisanie. Warunki te utrudniały realne zapoznanie się z treścią umowy, jej zrozumienie i ewentualne wyjaśnienie wszystkich wątpliwości, nie mówiąc już o podjęciu negocjacji odnoszących się do poszczególnych postanowień. W czasie zawarcia umowy, gdy powodowie zaliczali się do grupy klientów zawierających masowo umowy waloryzowane walutą obcą, umowa miała charakter de facto adhezyjny, a rzeczywisty wpływ kredytobiorcy na umowę ograniczał się do jej podpisania lub niepodpisania. Należy mieć też na względzie znaczącą dysproporcję między potencjałem banku a powodów, którzy nie mieli wiedzy ani doświadczenia z zakresu bankowości, a swojego kontrahenta traktowali z podwyższonym zaufaniem, nie spodziewając się zamieszczenia w umowie postanowień, które mogły być dla nich niekorzystne.
Niejednoznaczność klauzul waloryzacyjnych mogła zostać usunięta przez udzielenie powodom przed zawarciem umowy odpowiedniej informacji o ryzyku walutowym (zob. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 20 września 2017 roku w sprawie A. i inni vs. (...) SA, C-186/16, pkt 51, SIP Legalis). W odniesieniu do umów kredytowych TSUE wskazał, że warunek dotyczący spłaty kredytu w tej samej walucie obcej co waluta, w której kredyt został zaciągnięty, musi zostać zrozumiany przez konsumenta zarówno w aspekcie formalnym i gramatycznym, jak i w odniesieniu do jego konkretnego zakresu, tak aby właściwie poinformowany oraz dostatecznie uważny i rozsądny przeciętny konsument mógł nie tylko dowiedzieć się o możliwości wzrostu lub spadku wartości waluty obcej, w której kredyt został zaciągnięty, ale również oszacować - potencjalnie istotne - konsekwencje ekonomiczne takiego warunku dla swoich zobowiązań finansowych.
Z ustalonego stanu faktycznego wynikało natomiast, że w rozmowach poprzedzających zawarcie umowy pracownicy banku nie informowali powodów o rzeczywistym ryzyku kursowym, ani nawet o roli franka szwajcarskiego w umowie. Bank ograniczył się do przedłożenia kredytobiorcom do podpisu standardowej klauzuli dotyczącej ryzyka walutowego (Załącznik nr 7 do umowy kredytu). Udzielone kredytobiorcom przed zawarciem umowy informacje o ryzyku walutowym niewystarczająco informowały i tym samym nie chroniły kredytobiorców przed wzrostami kursu CHF, jakie później miały miejsce. Pracownik banku zapewniał powodów o wieloletniej stabilności kursu CHF, że wahania kursowe mogą wynosić kilka groszy. Nie wspominał w zasadzie nic na temat ryzyka kursowego ponoszonego przez konsumenta. Również kwestia ustalania kursów waluty przez bank nie została w ogóle poruszona w rozmowach. Opisane działania banku nie zapewniły powodom informacji wystarczających do podjęcia przez nich świadomej i rozważnej decyzji, a w konsekwencji nie doszło do uchylenia niejednoznaczności spornych postanowień umowy w stopniu wyłączającym badanie abuzywności.
Sporna klauzula denominacyjna stanowiła element określenia głównego świadczenia stron, gdyż miała być wykorzystywana do określenia zarówno wysokości świadczenia banku, jak i późniejszych świadczeń kredytobiorcy (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18 i przywołane tam orzecznictwo, SIP Legalis). Nie można jednak uznać, by klauzula ta została sformułowana w sposób jednoznaczny. Odesłanie w klauzuli denominacyjnej do tabel banku nie pozwalało bowiem ustalić nie tylko wysokości zobowiązania w chwili zawarcia umowy, ale również nie pozwalało ustalić w sposób jednoznaczny i przewidywalny samego mechanizmu ustalania wysokości zobowiązania. Żadne z postanowień umowy nie wskazuje bowiem na sposób ustalania przez bank kursów kupna i sprzedaży waluty obcej, według których następować miało ustalenie wysokości długu powodów oraz wysokości ich świadczenia na rzecz banku (rat kapitałowo-odsetkowych). Nie ma przy tym znaczenia, czy w banku istniały i były wdrożone procedury ustalania kursów na potrzeby tabel oraz czy i na ile kursy te miały charakter rynkowy. Przy ocenie abuzywności przedmiotem badania są bowiem postanowienia umowne według stanu z chwili zawarcia umowy (zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego z 20 czerwca 2018 roku, III CZP 29/17, SIP Legalis), nie zaś praktyka wykonywania umów przez jedną ze stron.
W tym stanie rzeczy nie zachodzi żadna z przesłanek negatywnych, która wyłączałaby stwierdzenie abuzywności. Przechodząc do oceny przesłanek pozytywnych, należy zbadać, czy analizowane postanowienia umowne (załącznik nr 7 do umowy) kształtowały prawa i obowiązki powodów jako konsumentów w sposób sprzeczny z dobrymi obyczajami, a przy tym rażąco naruszały jego interesy. Postanowienie umowne jest sprzeczne z dobrymi obyczajami, jeżeli kontrahent konsumenta, traktujący go w sposób sprawiedliwy, słuszny i uwzględniający jego prawnie uzasadnione roszczenia, nie mógłby racjonalnie spodziewać się, że konsument ten przyjąłby takie postanowienie w drodze negocjacji indywidualnych (por. wyrok Sądu Najwyższego z 27 lutego 2019 roku, II CSK 19/18, SIP Legalis). Rażące naruszenie interesów konsumenta oznacza natomiast nieusprawiedliwioną dysproporcję praw i obowiązków wynikających z umowy na jego niekorzyść, skutkującą niekorzystnym ukształtowaniem jego sytuacji ekonomicznej oraz jego nierzetelnym traktowaniem (por. m.in. wyroki Sądu Najwyższego z 3 lutego 2006 roku, I CK 297/05, SIP Legalis,; z 15 stycznia 2016 roku, I CSK 125/15, OSNC-ZD 2017 nr 1, poz. 9; z 27 listopada 2015 roku, I CSK 945/14, SIP Legalis; z 30 września 2015 roku, I CSK 800/14, SIP Legalis; z 29 sierpnia 2013 roku, I CSK 660/12, SIP Legalis; z 27 listopada 2019 roku, II CSK 483/18, SIP Legalis).
Analizowane postanowienia umowne spełniały obie wymienione przesłanki. Powierzenie bankowi jednostronnego, nieograniczonego i całkowicie uznaniowego, przynajmniej w świetle umowy, uprawnienia do ustalenia kursu waluty, według którego ustalana jest każdoczesna wysokość zobowiązania powodów oraz wysokość świadczeń ratalnych, jest działaniem nielojalnym wobec klienta i trudno uznać, by zostało zaakceptowane przez racjonalnego i należycie poinformowanego konsumenta, gdyby było negocjowane indywidualnie. Bank ma przy tym możliwość uzyskania dodatkowych korzyści ekonomicznych w wyniku jednostronnego ustalenia rozmiarów tzw. spreadu walutowego.
Przyjęcie opisanego mechanizmu przerzuca jednocześnie w całości na konsumenta ciężar ryzyka walutowego, gdyż pozwala bankowi na ustalenie takich kursów przyjmowanych do przeliczania spłacanych rat, by ekonomiczne skutki wzrostu kursu waluty obcej ponosił wyłącznie konsument. Podkreślić jeszcze raz należy, że dla oceny abuzywności irrelewantny jest sposób korzystania banku z umownego uprawnienia do ustalania kursów walut przy przeliczaniu świadczeń stron, gdyż przedmiotem oceny jest umowa w chwili jest zawarcia, a nie praktyka wykonywania umowy. Z tego samego względu dla oceny abuzywności nie ma znaczenia wejście w życie ustawy z 29 lipca 2011 roku o zmianie ustawy - Prawo bankowe oraz niektórych innych ustaw (Dz. U. nr 165, poz. 984 - tzw. ustawa antyspreadowa), która przez dodanie art. 69 ust. 3 Prawa bankowego dała kredytobiorcy uprawnienie do spłaty rat w kredycie waloryzowanym do waluty obcej bezpośrednio w tej walucie.
Z podanych względów postanowienia przedmiotowej umowy kredytu, wprowadzające mechanizm denominacji świadczeń stron do franka szwajcarskiego według kursów waluty ustalanych jednostronnie i uznaniowo przez bank, stanowią niedozwolone postanowienia umowne. Stanowisko to jest szeroko reprezentowane w judykaturze Sądu Najwyższego (zob. wyroki z 30 września 2020 roku, I CSK 556/18; z 11 grudnia 2019 roku, V CSK 382/18; z 15 listopada 2019 roku, V CSK 347/18; z 29 października 2019 roku, IV CSK 309/18; z 9 maja 2019 roku, I CSK 242/18; z 4 kwietnia 2019 roku, III CSK 159/17 - wszystkie orzeczenia dostępne w SIP Legalis), który konsekwentnie wskazuje, że określenie wysokości należności obciążającej konsumenta z odwołaniem do tabel kursów ustalanych jednostronnie przez bank, bez wskazania obiektywnych kryteriów, jest nietransparentne, pozostawia pole do arbitralnego działania banku i w ten sposób obarcza kredytobiorcę nieprzewidywalnym ryzykiem oraz narusza równorzędność stron.
W ocenie sądu abuzywność klauzul waloryzacyjnych nie ogranicza się tylko do kwestii ustalania kursów walut jednostronnie przez bank. Również sam sposób ukształtowania ryzyka kursowego rażąco narusza interesy konsumenta, a przy tym jest sprzeczny z dobrymi obyczajami, gdyż tworzy znaczącą nierównowagę praw i obowiązków stron umowy ze szkodą dla konsumenta. Problem ten został zasygnalizowany w aktualnym orzecznictwie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdził, że warunki umowne (…) wydają się obciążać konsumenta, w zakresie, w jakim przedsiębiorca nie przestrzegał wymogu przejrzystości względem tego konsumenta, ryzykiem nieproporcjonalnym do świadczeń i kwoty otrzymanej pożyczki, ponieważ stosowanie tych warunków skutkuje tym, że konsument musi długoterminowo ponieść koszt zmiany kursu wymiany. W zależności od tej zmiany konsument ten może znajdować się w sytuacji, w której, po pierwsze, pozostała należna kwota kapitału w walucie spłaty, (…), jest znacznie wyższa niż kwota pierwotnie pożyczona, a po drugie, spłacone raty miesięczne prawie wyłącznie pokrywały same odsetki. Jest tak w szczególności wówczas, gdy owo podwyższenie kapitału pozostałego do spłaty w walucie krajowej nie jest zrównoważone różnicą między stopą oprocentowania waluty obcej a stopą waluty krajowej, przy czym istnienie takiej różnicy stanowi dla kredytobiorcy główną korzyść kredytu denominowanego w walucie obcej (zob. wyrok z 10 czerwca 2021 roku w sprawie (...) SA przeciwko (...), C-609/19, pkt 69, SIP Legalis).
Przyjęta w spornej umowie konstrukcja rozkładu ryzyka walutowego powoduje, że konsument był obciążony tym ryzykiem w sposób nieograniczony, gdyż nie ustalono żadnej umownej granicy wzrostu kursu waluty waloryzacji, powyżej której wzrost nie wpływałby już na wysokość salda zadłużenia i na wysokości raty. Przy obecnym kursie franka szwajcarskiego wzrost ten oscyluje wokół 100%, natomiast umowa w żaden sposób nie zabezpiecza interesów konsumenta przed dalej idącym wzrostem, np. o 200% czy 400%. Ryzyka tego nie niweluje potencjalna korzyść wynikająca z różnicy między oprocentowaniem kredytów waloryzowanych walutą obcą i kredytów złotowych. W przypadku wysokiego oprocentowania kredytów złotowych i niskiego oprocentowania kredytów waloryzowanych walutą obcą wysokość raty jest wprawdzie korzystniejsza w przypadku tych ostatnich, ale tylko wówczas, gdy podstawą obliczenia wysokości raty jest podobny kapitał. Na skutek zastosowania spornych klauzul waloryzacyjnych, w przypadku znacznego wzrostu kursu waluty obcej wzrasta natomiast znacznie kwota pozostałego do spłaty kapitału wyrażonego w walucie polskiej, co powoduje, że korzystniejsze oprocentowanie nie przekłada się na korzyść równoważącą ponoszone ryzyko kursowe.
Na szczególne podkreślenie zasługuje jeszcze jeden aspekt uwypuklony przez TSUE. Mianowicie wzrost kursu waluty waloryzacji powoduje wzrost nie tylko raty, ale również wzrost salda zadłużenia, przy czym zjawisko to nie występuje przy wzroście oprocentowania kredytów złotowych. Ryzykiem ponoszonym przez kredytobiorców kredytów waloryzowanych walutą obcą jest zatem również ryzyko wzrostu zadłużenia nie tylko ponad poziom pierwotnego zadłużenia, ale również ponad wartość kredytowanej nieruchomości, co powoduje, że nie są oni w stanie zbyć tej nieruchomości bez zaangażowania dodatkowych środków własnych.
O ryzyku tym powodowie nie byli w ogóle informowani przed zawarciem umowy. Bank w chwili udzielania kredytu dysponował natomiast dostatecznym doświadczeniem i możliwościami analitycznymi, by antycypować także takie wzrosty kursu franka szwajcarskiego, które miały miejsce w okresie kredytowania, a które spowodowały, że mimo kilkunastu lat spłaty kapitał pozostały do spłaty wyrażony w złotych pozostaje zbliżony do kwoty kredytu z chwili jego udzielenia lub nawet jest od niej wyższy. Nieograniczonemu ryzyku kursowemu ponoszonemu przez konsumenta towarzyszy ograniczone ryzyko kursowe ponoszone przez bank. Ryzyko banku ujawnia się przy spadku kursu waluty i w najbardziej skrajnym wypadku zmaterializuje się w momencie spadku kursu franka szwajcarskiego do zera. Nawet jednak w takiej sytuacji strata banku ograniczy się do nieodzyskania w ramach spłaty rat całości kapitału udostępnionego konsumentowi w wykonaniu umowy kredytu. Mówiąc precyzyjnie, stratą zostałaby objęta jedynie ta część kapitału, która nie została spłacona przed radykalnym spadkiem kursu waluty. W konsekwencji między ograniczonym ryzykiem ponoszonym przez bank a nieograniczonym ryzykiem ponoszonym przez konsumenta występuje rażąca dysproporcja na niekorzyść tego ostatniego. W tym stanie rzeczy uznać trzeba, że gdyby powodowie zostali w sposób przejrzysty poinformowany przed zawarciem umowy ze stroną pozwaną o charakterze przyjmowanego na siebie ryzyka, w tym ryzyka długoterminowego i nieograniczonego wzrostu salda zadłużenia, nie przyjęliby klauzul waloryzacyjnych w drodze indywidualnych negocjacji.
Cywilnoprawną sankcją ustalenia abuzywności postanowienia umowy jest brak związania nim konsumenta (art. 385 ( 1) § 1 k.c.), przy zachowaniu związania stron umową w pozostałej części (art. 385 ( 1) § 2 k.c.). Regulacja ta nie odnosi się jednak do postanowień określających główne świadczenie stron, do których - w ocenie sądu - zaliczają się postanowienia wprowadzające mechanizm denominacji do przedmiotowej umowy kredytu. Skutkiem jego abuzywności jest zatem nieważność całej umowy, przy czym skutek ten nie nastąpi, jeżeli istnieje możliwość zastąpienia zakwestionowanego postanowienia przepisami dyspozytywnymi lub jeżeli konsument wyrazi wolę dalszego obowiązywania umowy z zachowaniem klauzuli abuzywnej (por. wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 62 i 68, SIP Legalis).
W realiach niniejszej sprawy nie ma możliwości zastąpienia postanowień abuzywnych przepisami dyspozytywnymi. Przede wszystkim nie wchodzi w rachubę zastosowanie dyspozycji art. 358 § 2 k.c., który wszedł w życie po zawarciu umowy kredytu. Z braku podstawy prawnej w przepisach dyspozytywnych nie można również usunąć klauzuli indeksacyjnej z zachowaniem oprocentowania według stawek LIBOR (obecnie SARON) właściwych dla zobowiązań wyrażonych we frankach szwajcarskich. Mechanizm taki stawiałby przy tym kredytobiorców kredytów waloryzowanych w walucie obcej w sytuacji nieuzasadnionego uprzywilejowania w stosunku do pozostałych kredytobiorców, gdyż prowadziłby do całkowitego wyeliminowania ryzyka walutowego przy zachowaniu oprocentowania kredytu znacząco niższego od oprocentowania kredytów złotowych niepodlegających denominacji lub indeksacji do waluty obcej (zob. wyrok Sądu Najwyższego z 18 września 2019 roku, V CSK 152/19, SIP Legalis). Stanowisko to pozostaje zbieżne z orzecznictwem Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który nie dostrzega z prawnego punktu widzenia możliwości utrzymania w mocy umów zawierających niedozwolone klauzule przeliczeniowe przewidujące spread walutowy, zwłaszcza gdy unieważnienie tych klauzul doprowadziłoby nie tylko do zniesienia mechanizmu indeksacji oraz różnic kursów walutowych, ale również pośrednio do zaniknięcia ryzyka kursowego, które jest bezpośrednio związane z indeksacją przedmiotowego kredytu do waluty (por. wyroki z 14 marca 2019 roku w sprawie C-118/17, Z. D. przeciwko (...) Bank (...) Z.., pkt 52; z 5 czerwca 2019 roku w sprawie C-38/17, GT przeciwko HS, pkt 43; z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44; wszystkie orzeczenia dostępne w SIP Legalis).
W ocenie sądu nie można zgodzić się ze stanowiskiem strony pozwanej, że umowa mogłaby funkcjonować bez klauzul zawartych w Załączniku nr 7. Klauzula denominacyjna stanowiła element określenia głównego świadczenia stron, bez którego umowa kredytu nie mogłaby obowiązywać. Kwota kredytu w umowie została wyrażona we frankach szwajcarskich, a waluta spłaty w polskich złotych. To właśnie sporna klauzula denominacyjna, zawarta w Załączniku nr 7 do umowy, miała być wykorzystywana do określenia zarówno wysokości świadczenia banku, jak i późniejszych świadczeń kredytobiorców. Wyeliminowanie z treści stosunku prawnego Załącznika nr 7 prowadziłby do sytuacji, w której nie wiadomo byłoby, w jaki sposób ma następować przeliczenie kredytu wyrażonego we frankach szwajcarskich, a wypłaconego w złotych, jak również przeliczanie rat wpłacanych w złotych na franki szwajcarskie, w których wyrażone były raty kapitałowo-odsetkowe i saldo zadłużenia. Jak już wspomniano w akapicie poprzedzającym, nie ma możliwości zastąpienia postanowień abuzywnych przepisem art. 358 § 2 k.c. Umowa o takiej treści, tzn. bez Załącznika nr 7, w dalszym ciągu naruszałyby prawa powodów jako konsumentów.
Negatywną przesłanką unieważnienia całej umowy jest także wystąpienie szczególnie niekorzystnych konsekwencji dla konsumenta. Konsekwencje te należy oceniać w świetle okoliczności istniejących lub możliwych do przewidzenia w chwili zaistnienia sporu, a z drugiej strony do celów tej oceny decydująca jest wola wyrażona przez konsumenta w tym względzie (zob. powoływany już wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 roku w sprawie C-260/18, K. D. i J. D. przeciwko (...) Bank (...), pkt 44).
W niniejszej sprawie powodowie zarówno w pismach procesowych, jak i na rozprawie wykazywali pełną świadomość skutków ustalenia nieważności.
Podsumowując, należy przesłankowo uznać, że umowa kredytu hipotecznego nr (...)- (...) z dnia 28 kwietnia 2006 r. zawarta między powodami a poprzednikiem prawnym strony pozwanej jest w całości nieważna.
Dochodzone pozwem roszczenie o zapłatę stanowi roszczenie o zwrot nienależnego świadczenia oparte na art. 405 w zw. z art. 410 k.c. Z art. 405 k.c. wynika obowiązek zwrotu w naturze korzyści majątkowej uzyskanej kosztem innej osoby bez podstawy prawnej, a gdyby to nie było możliwe, do zwrotu jej wartości. Jedną z postaci bezpodstawnego wzbogacenia stanowi świadczenie nienależne (art. 410 § 1 k.c.), przy czym świadczenie jest nienależne, jeżeli ten, kto je spełnił, nie był w ogóle zobowiązany lub nie był zobowiązany względem osoby, której świadczył, albo jeżeli podstawa świadczenia odpadła lub zamierzony cel świadczenia nie został osiągnięty, albo jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia. Powodowie powołali się na nieistnienie zobowiązania będące skutkiem nieważności umowy stanowiącej źródło zobowiązania ( condictio sine causa). Nieważność umowy jest stanem istniejącym od chwili jej zawarcia, a wszelkie świadczenia spełnione w wykonaniu nieważnej umowy mają charakter świadczeń nienależnych. W przypadku świadczeń pieniężnych zwrotowi podlega ich wartość nominalna. Należy dodać, że wzajemne roszczenia obu stron mają niezależny byt prawny i nie podlegają automatycznej kompensacji (zgodnie z tzw. teorią dwóch kondykcji; zob. uchwałę 7 sędziów Sądu Najwyższego – zasadę prawną z dnia 7 maja 2021 r., III CZP 6/21, niepubl.).
Z ustalonego stanu faktycznego wynika, że powodowie spełnili na rzecz banku w wykonaniu nieważnej umowy kredytu w okresie objętym żądaniem pozwu (od 6 października 2006 r. do 6 września 2023 r.) łącznie 155.850,93 zł. Kwota ta wynika z dokumentu wystawionego przez bank (k. 24 - 29) i nie została przez pozwaną skutecznie zakwestionowana. Pozwana zwróciła powodom kwotę 7,39 zł w dniu 18 maja 2021 r. przekazem pocztowym. W związku z powyższym powodowie skutecznie domagać się mogli zwrotu kwoty 155.843,54 zł. Podana kwota podlega zwrotowi powodom przez stronę pozwaną jako świadczenia nienależne na podstawie art. 405 w zw. z art. 410 k.c., o czym orzeczono w punkcie I sentencji wyroku.
Jednocześnie zdaniem Sądu brak jest podstaw dla uwzględnienia żądania zwrotu opłaty za wydanie zaświadczenia stwierdzającego wysokość świadczeń spełnionych przez stronę powodową na rzecz pozwanego banku. Strona powodowa nie wskazała podstawy faktycznej ani prawnej tego żądania oraz nie jest ona dostrzegana przez Sąd. W szczególności uzasadnieniem tego żądania nie może być okoliczność stwierdzenia nieważności umowy kredytu, ponieważ podstawą pobrania tej opłaty nie były postanowienia umowy kredytu, lecz (prawdopodobnie) inne postanowienia lub regulacje, których strona powodowa nie przedłożyła, co czyni niemożliwym dokonanie ich oceny prawnej. Jednocześnie należy zauważyć, że opłata pobrana przez bank nie wydaje się być rażąco wygórowana, a w zamian za nią bank faktycznie wyświadczył konkretną usługę, to jest wydał żądane zaświadczenie, które było przydatne dla strony powodowej, skoro posłużyło jej do wykazania wysokości roszczenia dochodzonego w niniejszej sprawie. Wobec tego Sąd oddalił powództwo w zakresie obejmującym żądanie zasądzenia od pozwanego kwoty 180 zł tytułem zwrotu opłaty za wydanie zaświadczenia oraz zwróconej powodom kwoty 7,39 zł, o czym orzeczono w punkcie II. sentencji wyroku.
O odsetkach za opóźnienie orzeczono na podstawie art. 481 § 1 i 2 k.c., zgodnie z żądaniem pozwu. Roszczenie o zwrot świadczenia nienależnego jest roszczeniem bezterminowym, którego termin zapłaty wyznacza wezwanie dłużnika do spełnienia świadczenia (art. 455 k.c.). Wezwanie do zapłaty kwoty dochodzonej pozwem nastąpiło wraz z doręczeniem pozwanej odpisu pozwu, w dniu 19 lutego 2024 r. (k. 57). Przyjmując, że rozsądny termin do spełnienia świadczenia w takiej wysokości to 7 dni, odsetki za opóźnienie od dochodzonych pozwem kwot należały się powodom począwszy od 27 lutego 2024 roku.
Roszczenia odsetkowe za okres wcześniejszy okazały się niezasadne, a powództwo podlegało w tym zakresie oddaleniu, o czym orzeczono w punkcie II. sentencji wyroku.
Chybiony okazał się zarzut braku obowiązku zwrotu przez pozwanego nienależnego świadczenia, oparty na art. 411 pkt 1 k.c. Zgodnie z tym przepisem nie można żądać zwrotu świadczenia nienależnego, jeżeli spełniający świadczenie wiedział, że nie był do świadczenia zobowiązany, chyba że spełnienie świadczenia nastąpiło z zastrzeżeniem zwrotu albo w celu uniknięcia przymusu lub w wykonaniu nieważnej czynności prawnej.
Świadczenie w wykonaniu nieważnej od początku czynności prawnej podlega zwrotowi niezależnie od wiedzy powodów o nieważności umowy (art. 411 pkt 1 k.c. in fine). Sąd uznał, że umowa zawarta między stronami była nieważna na podstawie art. 385 1 k.c. w zw. z art. 58 k.c. Poza tym, zgodnie z art. 410 § 2 k.c. in fine, świadczenie jest nienależne, jeżeli czynność prawna zobowiązująca do świadczenia była nieważna i nie stała się ważna po spełnieniu świadczenia ( condictio sine causa). Kondykcją tą są objęte te wypadki nieważności czynności prawnej, które są dotknięte nie tylko nieważnością przewidzianą w art. 58 k.c., ale również innymi wypadkami bezwzględnej nieważności czynności prawnej (tak: E. Łętowska, Bezpodstawne wzbogacenie, Warszawa 2000, rozdz. III, § 3, Legalis). Bez wątpienia jednym z takich wypadków jest bezwzględna nieważność umowy z uwagi na istnienie w niej postanowień abuzywnych.
Nie było procesowej potrzeby dokonywania analizy innych niż opisane wyżej przesłanek stwierdzenia nieważności umowy kredytu, na które powoływali się powodowie ani też odnoszących się do nich zarzutów strony pozwanej, gdyż przywołana argumentacja jest wystarczająca dla rozstrzygnięcia sprawy. Ze względu na uwzględnienie roszczeń procesowych zgłoszonych jako główne, nie było procesowej potrzeby odnoszenia się do żądań ewentualnych – ani w wyroku, ani też w jego uzasadnieniu.
O kosztach procesu orzeczono w punkcie III sentencji wyroku na podstawie art. 98 § 1 i 1 1 k.p.c. w zw. z art. 99 k.p.c. w zw. z art. 100 k.p.c., z uwzględnieniem występowania współuczestnictwa materialnego po stronie powodów. Powodowie wygrali proces niemalże całości, ulegając jedynie w nieznacznym zakresie swojego żądania, co uzasadnia obciążenie strony pozwanej całością poniesionych przez nich kosztów procesu, na które składały się: opłata sądowa od pozwu w kwocie 1.000 zł, opłaty skarbowe od złożenia dokumentu pełnomocnictwa procesowego w łącznej kwocie 34 zł oraz opłata za czynności pełnomocnika procesowego będącego radcą prawnym w kwocie 5.400 zł.
Podmiot udostępniający informację: Sąd Okręgowy w Toruniu
Data wytworzenia informacji: